W środę rano w 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego Trzaskowski złożył kwiaty na grobie gen. Komorowskiego na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach. W złożeniu wieńców uczestniczył również syn generała - Adam Komorowski. Wcześniej Trzaskowski odwiedził groby rodzinne.

Kandydat na prezydenta stolicy podkreślił w rozmowie z PAP, że jest to dla niego wyjątkowy dzień. To jest wyjątkowy dzień dla nas wszystkich i dla mnie osobiście, ponieważ brat mojej mamy zginął w pierwszej godzinie Powstania Warszawskiego; siostra mojej mamy również walczyła w powstaniu - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego "to dzień, który zawsze do tej pory warszawiaków łączył, niezależnie od poglądów politycznych". My zawsze staraliśmy się też mówić ciepło o wkładzie Lecha Kaczyńskiego w budowę Muzeum Powstania Warszawskiego i o wkładzie Hanny Gronkiewicz-Waltz jeśli chodzi o opiekę nad powstańcami - zaznaczył Trzaskowski.

Chciałbym, aby dzisiejszy dzień był z dala od zgiełku politycznego - dodał.

Jak podało biuro prasowe PO, jeszcze w środę Rafał Trzaskowski będzie m.in. uczestniczyć w uroczystościach przy pomniku "Mokotów Walczący -1944", przejdzie w Marszu Milczenia oraz weźmie udział w wydarzeniu "Warszawiacy śpiewają (nie) zakazane piosenki".

We wtorek kandydat Koalicji Obywatelskiej zapowiedział wprowadzenie programu wsparcia dla powstańców warszawskich - m.in. finansowanie przez miasto darmowych taksówek i badań dla powstańców. Wśród propozycji Trzaskowskiego jest też m.in. stworzenie funkcji asystenta społecznego, który będzie w stanie zadbać o wszystkie potrzeby powstańców. Jak zaznaczył, koszt działania asystenta ponosić ma miasto. Zapowiedział też, że miasto będzie płacić większe kwoty na renowację mogił powstańczych.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.