Kiełbasa i piwo zablokowały pochód
Główny pochód pierwszomajowy w Warszawie stanął jak wryty, kiedy okazało się, że na jego trasie jest przeszkoda nie do pokonania. Nie była to jednak blokada przygotowana przez nacjonalistyczne bojówki, tylko... uliczny festyn. Organizatorów pochodu nikt nie poinformował, że na Nowym Świecie, głównym dreptaku stolicy, urządzono imprezę z kiełbaskami i piwem.
- Święci się 1 Maja, policja interweniuje
- Politycy badali związek piwa z zabójstwami
- Dzień Ciecia, czyli rozpaczliwa walka z 3 Maja
- Święto Pracy w USA pod znakiem protestu imigrantów
- Czy warto jeszcze obchodzić 1 maja?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ostatniej chwili trzeba było zmienić trasę manifestacji zorganizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Około dwóch tysięcy osób musiało obejść festyn bocznymi ulicami. Ostatecznie przemarsz zakończył się, tak jak planowano, przed Sejmem. Jednak jego uczestnicy nie kryli oburzenia.
"Jest wielkim skandalem, że utrudnia się demonstracje osób przywiązanych do wartości lewicowych i w ostatniej chwili zmienia im się trasę" - mówił przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak.
Andrzej Radzikowski z OPZZ dodał, że organizowanie festynu na trasie pochodu można traktować tylko w jeden sposób - "jako próbę zakłócenia obchodów święta pracy".
Organizatorzy demonstracji zapowiedzieli, że będą żądali wyjaśnień od władz miasta, jak to się stało, że wydano zgody na dwie różne imprezy w tym samym czasie i miejscu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!