Dziennik Gazeta Prawana logo

Święci się 1 Maja, policja interweniuje

29 kwietnia 2008, 03:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pochód na Rondzie de Gaulle apos;a w Warszawie
Pochód na Rondzie de Gaulle apos;a w Warszawie/Inne
Pod hasłem "Najpierw człowiek, potem zysk" szedł w Warszawie pierwszomajowy pochód organizacji lewicowych. Jego uczestnicy upominali się o "godnie wynagradzaną pracę, właściwe świadczenia socjalne oraz prawa emerytów i rencistów". Wcześniej, pod hasłem "Mniej pracy - większe zarobki", poszła Nowa Lewica. W Poznaniu nie obyło się bez interwencji policji.

Nowa Lewica, która wyruszyła z warszawskiego ronda De Gaulle'a, domagała się zaprzestania ataków na ludzi pracy i dyskryminacji grup społecznych. Żądała także wycofania wojsk z Iraku i Afganistanu. Na manifestacji stawiło się około stu osób.

"Polskie społeczeństwo to nie społeczeństwo pracoholików, tylko ludzi zmuszonych przez brutalny wyzysk, żeby pracować w najdłuższym wymiarze godzin w Europie (...). Jednocześnie poziom życia społecznego jest oburzająco niski" - powiedział przewodniczący Nowej Lewicy Piotr Ikonowicz.

Swój warszawski pochód zaczęły nieco później organizacje lewicowe. W manifestacji wzięli udział przedstawiciele między innymi OPZZ, SLD, SDPL, Unii Pracy i Racji Polskiej Lewicy. W sumie - jak podają organizatorzy - około dwóch tysięcy osób.

Ten pochód zakończył się pod Sejmem. Demonstrantów pożegnał między innymi przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak. "Chcemy, aby Polacy mogli godniej żyć i o to dziś się upominamy" - powiedział Olejniczak, apelując o zjednoczenie ruchu lewicowego.

Jeszcze jeden przemarsz zapowiada partia Zieloni 2004. Jej członkowie mają wyruszyć sprzed gmachu resortu gospodarki. Z kolei na placu Defilad odbędzie się impreza nawiązująca do obchodów 1 maja z czasów PRL pod hasłem "Czerwony Pic-Nic".

W Poznaniu interweniowała policja, gdy kilkunastu członków prawicowej Akcji Alternatywnej "Naszość" próbowało zakłócić wiec organizacji lewicowych. Na kilkanaście minut przed oficjalnym rozpoczęciem wiecu członkowie "Naszości" weszli na Plac Mickiewicza, przebrani za samurajów. Mieli srebrne atrapy mieczów samurajskich i transparent "Pierwszy maja dniem Samuraja".

"Uważamy, że w obecnej sytuacji politycznej postkomunistycznej lewicy jedynym dobrym dla niej rozwiązaniem jest rytualne seppuku. Partia nie ma poparcia i łączy się przez podział. Towarzyszu, w wolnej chwili weź i popełnij harakiri" - powiedział organizator kontrmanifestacji Piotr Lisiewicz.

Członkowie "Naszości" rozmawiali z posłanką SLD Krystyną Łybacką, która nie chciała jednak skorzystać z podsuwanego jej miecza do rytualnego samobójstwa. "Harakiri to domena mężczyzn - zwróćcie się państwo do moich kolegów" - powiedziała Łybacka.

Po rozpoczęciu oficjalnego wiecu samuraje otoczyli przemawiającego lidera poznańskiej SLD Tomasza Lewandowskiego, który poprosił policję o interwencję. "Funkcjonariusze usunęli dwunastu protestujących, którzy przeszkadzali w legalnej manifestacji. Młodzi prawicowcy wywiezieni zostali na komisariat" - powiedział rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj