Czy wybuchnie wojna PO-PSL?
Czy czeka nas festiwal wzajemnych oskarżeń koalicjantów znany z poprzednich rządów? To niewykluczone, jeśli rezultatów nie przyniesie spotkanie na szczycie, które ma się odbyć 20 maja, tuż po powrocie Donalda Tuska z podróży do Ameryki Południowej. Na tym nadzwyczajnym spotkaniu mają być wyjaśnione główne punkty sporne między PO a PSL - pisze DZIENNIK.
- Posłowie pokłócili się o abonament
- Rząd zapomina o podatku liniowym
- Wielka rodzina PSL w spółkach
- Ludowcy żądają więcej stołków
- KRUS szuka 8 milionów złotych. Gdzie są?
- Reforma KRUS to bujda
- Państwo zapłaci składki rolników
- Platforma wciąż trzyma się mocno
- Tusk wyrzucił z pracy człowieka PSL
- Rolnicy też zapłacą PIT
- Polityk Platformy: Pawlak to lobbysta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze niedawno koalicja była wzorem spójności i cichego rozwiązywania problemów. Nawet w sprawach nieuzgodnionych koalicjanci szli sobie na rękę, o czym świadczy historia sprzed lutowego głosowania w sprawie przyjęcia informacji ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego o podsłuchach. Platforma nie była pewna, czy otrzyma wsparcie PSL. Do jednego z liderów ludowców podszedł wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski i odbył się następujący dialog: "Poprzecie nas?". "Nie wiemy. Trzeba było zapytać, jak składaliście wniosek". "A co macie napisane na sztandarach?". "Żywią i bronią". "To nas brońcie" - powiedział Niesiołowski i PO dostała poparcie ludowców. Jednak teraz zniecierpliwienie w obu ugrupowaniach narasta.
Ludowcy obwiniają PO o próby zdominowania słabszego koalicjanta i niekonsultowanie zgłaszanych projektów. Polityków Platformy irytuje z kolei cichy sprzeciw ludowców wobec forsowanych przez PO sztandarowych punktów programu, takich jak okręgi jednomandatowe czy podatek liniowy.
Dla PSL najważniejsze problemy to reforma KRUS i opodatkowanie rolników. "Musimy zdecydować się, czy opieramy politykę na bieżących sondażach, jak to robił Marcinkiewicz. Czy też chcemy ustalić w twardych negocjacjach, co powinno być zrobione, po czym zrobić to. I dzięki temu zdobyć poparcie" - mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!