Tusk: Śmiejcie się ze mnie, ale nie ze Słońca Peru
"Moja rola polega też na tym, że czasami można się ze mnie śmiać" - przyznał Donald Tusk na pierwszej konferencji prasowej po powrocie z Ameryki Południowej. Ale zaraz dodał, że wyśmiewanie najważniejszego peruwiańskiego odznaczenia jest nietaktem. "To tak, jakby ktoś wrócił do Peru z Polski i by się śmiali, że przyjeżdża z wielkim białym ptakiem" - tłumaczył, nawiązując do polskiego odznaczenia, Orderu Orła Białego.
- Prezydent Rosji też jest "Słońcem Peru"
- Premier leci z żoną do Machu Picchu
- Tusk nie zjadł serca byka, bo idzie w góry
- Donald Tusk jak peruwiański Indianin
- Tusk: Nie potrzebowałem koki
- Tusk fotografuje się z Chávezem
- "Słońce Peru" wróciło do Polski
- Kto zapłaci za premiera na tropach Inków
- Szmajdziński: Tusk zrujnował swój wizerunek
- Opozycja o wystąpieniu Tuska: Wodolejstwo
- Premier zabronił ministrom grać w piłkę
- Za podróż Tuska zapłacimy półtora miliona
- Tusk chce nas przekonać, że pracuje
- Sikorski kupił fałszywy order?
- PiS: Lotem premiera najadłoby się 150 tysięcy dzieci
- Podróż śladami Inków czy poważna misja rządowa
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premier długo opowiadał o tym, jak ważna z punktu widzenia interesu Polski była jego podróż do Ameryki Południowej. Wyliczał gospodarcze korzyści, które przyniosły jego spotkania z przywódcami m.in. Brazylii czy Meksyku.
A zaraz potem podzielił się z dziennikarzami refleksją na temat sposobu relacjonowania jego wizyty. "Uważam, że komentarzorzy mają pełne prawo, a nawet obowiązek być krytycznymi wobec premiera. Moja rola polega też na tym, że można się czasami ze mnie śmiać" - przekonywał.
Ale zganił polskie media za komentarze, które - jak mówił - nie mogły być dobrze odebrane przez gospodarzy.
"Z punktu widzenia narodu peruwiańskiego wyśmiewanie się z ich największego odznaczenia jest nietaktem" - przekonywał szef rządu. Tłumaczył, że to tak, jakby Peruwiańczycy śmiali się, że ktoś wraca z Polski z odznaczeniem z "wielkim białym ptakiem". Miał tu na myśli polskie Order Orła Białego.
Tusk zapewniał, że mieszkańcy Chile i Peru mają o Polakach bardzo dobre zdanie. Jego zdaniem, to nic dziwnego, że chcą się pochwalić swoimi atrakcjami turystycznymi. "Tak samo my pokazujemy zagranicznym gościom Wawel czy Gdańsk" - porównywał.
Na koniec dodał, że w Peru i Chile komentarze na temat jego wizyty w tych krajach przyjęto ze zdziwieniem i przykrością.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!