Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Wałęsa nie usuwał akt ze swojej teczki"

2008-06-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Lech Wałęsa nie usunął akt ze swojej teczki - zdradził w programie "Kropka nad i" w TVN24 były szef Urzędu Ochrony Państwa, Andrzej Milczanowski. A właśnie o niszczenie akt oskarżają Wałęsę jego przeciwnicy. Milczanowski przyznał jednak, że Wałęsa zwrócił mu niekompletną teczkę. Resztę dokumentów przesłał dopiero później, w kopercie z napisem: "Otwierać tylko za zgodą prezydenta".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według Milczanowskiego, Wałęsa nie był agentem "Bolkiem". Jego zdaniem, nie ma na to żadnych dowodów. Co więcej, były prezydent wcale nie usunął ze swej teczki części dokumentów, o co oskarżają Wałęsę polityczni wrogowie. Ich zdaniem, wyjął on z teczki te papiery, które mogły świadczyć o jego agenturalnej przeszłości.

Wałęsa wypożyczał swą teczkę dwa razy. Przeglądał ją w Belwederze. Milczanowski przyznaje, że za pierwszym razem materiały wróciły niekompletne. "Prosiłem, żeby zwrócił resztę, więc zwrócił w kopercie z adnotacją: otwierać tylko za zgodą prezydenta. Nie miałem prawa jej otworzyć" - mówił w TVN24.

"Zarzuty wobec człowieka, który tyle zrobił dla Polski są niskie, małe i podłe" - dodał. Skomentował też słowa Lecha Kaczyńskiego, według którego Wałęsa współpracowal z SB. "Nigdy nie byłem o nim wysokiego mniemania, ale wypowiedzią o <Bolku> stracił u mnie wszystko" - stwierdził Milczanowski.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «