Kaczyński: Dorn szkodzi i wyleci
Podczas wtorkowego nocnego posiedzenia klubu parlamentarnego PiS Jarosław Kaczyński poinformował swoich posłów, że zarząd PiS usunie Ludwika Dorna z partii. Stanie się to najprawdopodobniej w ciągu miesiąca - pisze DZIENNIK.
- O dwóch takich, co mogli ukraść Księżyc
- Dorn: Kaczyński szkodzi
- "Dornowi pozostało kiszenie ogórków"
- Dorn: Nigdy nie będę szkodził PiS
- Dorn: Nie podam ręki Kaczyńskiemu
- "Sroczka-Schetyna łeb urwała i poleciała"
- Kaczyński: Nie przeproszę Dorna
- Gosiewski: Dorn się mści, bo zazdrości
- Już jutro Dorn pożegna się z PiS?
- Dorn: Pozostanę pisowcem na wygnaniu
- Partia Kaczyńskiego płaci za alimenty
- Dorn: PiS z Kaczyńskim zardzewieje
- Dorn spotka się z Kaczyńskim w sądzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak nieoficjalnie dowiedział się DZIENNIK, Kaczyński zarzucił Dornowi, że szkodzi partii. "Chce władzy, a nie chce odpowiedzialności" - mówił o byłym wiceprezesie PiS. W obronie Dorna, jako jeden z nielicznych, stanął poseł Tomasz Dudziński. Wprawdzie zarzucił Dornowi, że jako marszałek Sejmu popełnił wiele błędów wizerunkowych, ale wyrzucenie go z partii uznał za poważny błąd. "Dziwię się, że broni pan Ludwika Dorna" - odpowiedział mu Kaczyński. Po tych słowach prezesa do chóru krytyków Dudzińskiego dołączyli inni posłowie PiS.
Kaczyński poinformował również, że Przemysław Gosiewski nadal będzie kierował klubem. "Wszelkie informacje o jego odwołaniu były wyssane z palca" - oświadczył. Gosiewski nie krył zadowolenia ze słów prezesa. Opowiadał o działalności klubu, a podległe mu biuro prasowe zrobiło prezentację swoich osiągnięć, szczycono się między innymi profilem PiS na portalu Nasza-klasa. Tuż po prezentacji na mównicę wszedł Zbigniew Ziobro - leżał na niej otwarty laptop zostawiony przez pracownika biura prasowego. Gdy został pospiesznie zabrany, na sali rozległy się śmiechy. "Dobrze, że nie spadł" - skwitował jeden z posłów.
Choć w pięciogodzinnej dyskusji pojawiała się krytyka, że PiS jest zbyt twardą opozycją, a w mediach istnieje głównie dzięki problemom wewnętrznym, to pomysły zmian odrzucono. Przekaz Kaczyńskiego był jasny: PiS idzie właściwą drogą, a większość mediów jest nam nieprzychylna. "Musimy lepiej rozumieć politykę" - instruował swoich posłów prezes PiS.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!