Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Szef MSZ tłumaczy się za ludzi Kaczyńskiego

2008-11-09 | Ostatnia aktualizacja: 19:03 | Komentarze: 0 | skomentuj
Sikorski: Wciąż muszę się  tłumaczyć za ludzi Kaczyńskiego

Sikorski: Wciąż muszę się tłumaczyć za ludzi Kaczyńskiego Fot. PIOTR MOLECKI / Inne

"To był zgrzyt na dzień dobry, a pierwsze wrażenia się liczą" - mówi Radosław Sikorski po zamieszaniu wokół rozmowy Kaczyński-Obama. Szef MSZ zdradził w TVN24, że musiał się z nich tłumaczyć w Departamencie Stanu. Według Sikorskiego Kancelarii Prezydenta brak profesjonalizmu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czy minister Sikorski powinien być też na prezydenckiej pensji? Według szefa naszej dyplomacji dzięki Kancelarii Prezydenta pracy mu nie brakuje. W TVN24 powiedział, że co kilka dni ma jakąś sprawę, z której "musi się tłumaczyć za granicą".

Pewne jest jednak, że minister spraw zagranicznych miejsca pracy zmienić by nie chciał. Uważa bowiem, że Kancelarii Prezydenta "brakuje profesjonalizmu i koordynacji". "To dlatego nie jesteśmy entuzjastami tak ofensywnego angażowania się prezydenta w sprawy zagraniczne" - podkreślił.

Ten brak profesjonalizmu po raz kolejny, według Sikorskiego, widać było po rozmowie Kaczyńskiego z Obamą. Według prezydenckiego ministra ds. międzynarodowych Mariusza Handzlika Obama poinformował, iż projekt tarczy antyrakietowej będzie kontynuowany. Od razu zdementowali to wszyscy zainteresowani: sztab Obamy, on sam, prezydent Kaczyński i prezydencki minister Michał Kamiński. Ale oświadczenie prezydenckiego pałacu i tak poszło w świat.

>>>Barack Obama inaczej pamięta rozmowę z Kaczyńskim

Sikorski musiał się z niego tłumaczyć "na bardzo wysokim szczeblu" amerykańskiemu Departamentowi Stanu. W TVN24 zwrócił też uwagę, że największe światowe serwisy informacyjne, zamiast podkreślać fakt, że Obama dzwonił do Polski dwa razy - do prezydenta i premiera, zajmują się tym, kto mija się z prawdą. "To był zgrzyt na dzień dobry, a pierwsze wrażenia się liczą" - powiedział.

>>>Ekipa Obamy sprząta po słowach prezydenckiego pałacu

Sikorski uspokoił jednak, że to całe zamieszanie nie powinno raczej wpłynąć na zapowiadaną wizytę nowego prezydenta USA w naszym kraju. Co najwyżej Obama przez jakiś czas nie będzie dzwonił do Polski.

>>>Obama przyleci do Polski wiosną

Sikorski nie musiał się za to tłumaczyć przed Amerykanami ze słów posła PiS Artura Górskiego, który mówił w Sejmie o końcu cywilizacji białego człowieka po wyborze Obamy na prezydenta. "Departament Stanu żyje w błogiej ignorancji faktu istnienia posła Górskiego" - powiedział Sikorski.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «