Schetyna zabrał ochronę prezydentowi
Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna zdjął ochronę BOR z części obiektów należących do Kancelarii Prezydenta. Agenci nie chronią już pałacyku w Wiśle i archiwum w Warszawie. "To już jest kompletnie niezrozumiałe, bo tam są naprawdę tajne dokumenty" - powiedział w RMF FM szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki.
- Co naprawdę usłyszał szef BOR od prezydenta
- Odszedł zaufany ochroniarz prezydenta
- Ambasady zostaną bez ochrony BOR
- BOR objada się czekoladą
- Mundurowi będą pracować 10 lat dłużej
- Prezydent płaci milion za ochronę willi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kownacki podkreślił, że jest to "archiwum urzędu prezydenckiego, nie osobiste archiwum Lecha Kaczyńskiego". Szef Kancelarii Prezydenta jest też zdziwiony wycofaniem ochrony BOR z pałacyku w Wiśle, bo - jego zdaniem - "często goszczą głowy innych państw".
Pytany, czy Schetyna uzasadnił swoją decyzję, Kownacki odpowiedział w RMF FM: "Ja nie znam żadnego uzasadnienia poza tym, że uznał, że tak trzeba". Kownacki powiedział, że zwrócił się z prośbą do wicepremiera o przywrócenie ochrony BOR obiektom, ale ten odmówił.
Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz potwierdził, że w połowie stycznia BOR zrezygnował z ochrony dwóch obiektów Kancelarii Prezydenta. Nie chciał jednak wypowiadać się na temat przyczyn podjęcia takiej decyzji.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!