"Prawo i Sprawiedliwość prezentuje w kwestii nepotyzmu podwójną moralność; sądzę, że kolegów Putry nie poruszyłoby nawet ustanowienie zacnej mamy bliźniaków w roli królowej Polski lub mianowanie małżeństwa Rokitów w dwóch osobach jako jednego ambasadora Polski w Niemczech" - pisze na swoim blogu w Onet.pl Janusz Palikot.

Lubelski posel Platformy Obywatelskiej komentuje w ten sposób słowa wicemarszałka Sejmu z PiS, Krzysztofa Putry, który zarzucił ministrowi sprawiedliwości stosowanie nepotyzmu. I odpowiada na te oskarżenia.

"Nepotyzm, proszę pana marszałka, trzeba piętnować w każdej postaci, co niniejszym czynię... Jarosław Kaczyński, będąc bratem urzędującego prezydenta, został premierem polskiego rządu! To dopiero jest nepotyzm najwyższej próby! Kaczyński złamał publicznie dane słowo, że premierem nie będzie i dzięki rodzinnym więzom krwi (układ!!!) został szefem rządu… Co jeszcze bardziej dojmujące: w tym samym czasie trzeci bliźniak, Ludwik Dorn, pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych!" - oburza się Palikot.

Dalej przyznaje jednak, że nie jest zbyt szczęśliwy z powodu ostatnich wpadek Andrzeja Czumy. Atakuje jednak złośliwie przy okazji braci Kaczyńskich.

"Putra mówił coś o standardach, że muszą być jednakowe dla wszystkich. Poza PiS-em? Chyba, że jego partia traktuje Kaczyńskich tak, jak kiedyś w dowcipach traktowano milicjantów: dlaczego chodzili parami? Ponieważ jeden umiał pisać, a drugi czytać… Tu mamy język Lecha, a głowę Jarosława..." - prowokuje na swoim blogu Janusz Palikot.