Tusk na razie nie zwolni ministra obrony
"Nie jestem gwiazdą telewizyjną, tylko ministrem obrony" - tak Bogdan Klich tłumaczył nieobecność w mediach przez półtora dnia po śmierci polskiego kapitana w Afganistanie. W tym czasie minister szykował dla premiera raport o tragicznej akcji. Klich na razie nie musi obawiać się o swój fotel.
- Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie?
- Naszym żołnierzom pali się grunt pod nogami
- Tusk: W Afganistanie potrzeba sprzętu
- Sikorski: Nie wycofamy się z Afganistanu
- Polski żołnierz zginął od kul talibów
- Wrócili po kolegę. Sami stali się celem
- Kapitan zginął, próbując zabić snajpera
- Nie ma sprzętu dla żołnierzy w Afganistanie?
- Premier przeczyta o śmierci żolnierza
- Generał Skrzypczak: Oskarżam za Afganistan
- Śledczy zbadają okoliczności śmierci kapitana
- Słabe punkty akcji w Afganistanie
- Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
- Klich: Konieczne większe zakupy dla wojska
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Tusk nie chce wysłać kolejnych żołnierzy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Donald Tusk przeczytał już raport ministra obrony na temat poniedziałkowego ataku na polskich żołnierzy w Afganistanie. Rzecznik rządu Paweł Graś stwierdził, że szef rządu wypowie się na jego temat "jeśli uzna za stosowne". Czy Bogdan Klich może odejść z rządu? "Dymisja każdego ministra jest możliwa w każdej chwili, ale w najbliższym czasie zmiany nie są przewidywane" - powiedział DZIENNIKOWI Graś.
>>>Minister obrony stracił doradcę
Półtora dnia po śmierci polskiego żołnierza minister Klich przerwał milczenie i pojawił się na konferencji prasowej. "Nie jestem gwiazdą telewizyjną, tylko ministrem obrony narodowej" - odpierał ataki, że zabiera głos zbyt późno. Ale wieczorem udzielił wywiadu w dwóch telewizjach.
Niektórych polityków PO nieobecność szefa MON w mediach w pierwszych godzinach po walce polskich żołnierzy jednak zaskoczyła. "Trochę się schował" - stwierdził polityk z władz partii. "Zastosował strusią politykę" - dodaje inny. Klicha wspiera jednak Janusz Onyszkiewicz, były minister obrony. "Myślę, że czekał na więcej informacji. Nie widzę powodów, by mieć do niego pretensje" - mówi nam.
>>> Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
Klich jeszcze przed konferencją przesłał premierowi raport na temat ataku na polskich żołnierzy w Afganistanie. Szef rządu zażądał od ministra szczegółowych wyjaśnień we wtorek. Bo informacja, którą Klich przedstawił na posiedzeniu rządu, była zdaniem Tuska niewystarczająca. Premier z dystansem odniósł się też do propozycji szefa MON, by wysłać do Afganistanu dodatkowych 200 żołnierzy.
>>> Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie?
Słowa Tuska natychmiast wywołały pytania o to, czy nad głową szefa resortu obrony znowu zawisły czarne chmury. "Jak jest sytuacja poważna, to premier zawsze stanowczo wypowiada się i wymaga wyjaśnień od ministrów. Tak było już w kilku przypadkach, nie tylko w stosunku do Klicha" - uspokaja wiceszef partii Waldy Dzikowski. Z naszych informacji wynika, że wczoraj Tusk nie rozmawiał z Klichem. Paweł Graś zapowiadał, że opinia premiera na temat raportu może być znana najwcześniej we wtorek.
>>> Kapitan zginął próbując zabić snajpera
Minister obrony już kilka razy był na cenzurowanym u premiera. Poważnie podpadł, gdy nie chciał zgodzić się na cięcia wydatków w swoim resorcie. Tuska irytowała też jego chęć powrotu do europarlamentu. Na samym początku sprawowania urzędu Klich zaliczył wpadki z mianowaniem wiceministrów, którzy potem byli odwoływani "z przyczyn osobistych". Dlatego od wielu miesięcy w partii przewijają się nazwiska jego potencjalnych następców. Wśród nich m.in. Grzegorz Dolniak i Jadwiga Zakrzewska. Zdaniem naszych rozmówców z PO, gdyby jednak Tusk odwołał Klicha, to jego następca byłby zaskoczeniem. "Tak jak było z Ćwiąkalskim i Czumą" - przypomina jeden z naszych rozmówców.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!