Nabywcy ogromnej ryby to właściciele restauracji sushi mieszczących się w Japonii i Hongkongu. Tuńczyk został złowiony u północnych wybrzeży Japonii i był jednym z 570 wystawionych na giełdzie we wtorek, w pierwszym dniu działalności rynku po przerwie świątecznej pod koniec roku.

Japonia jest głównym importerem tuńczyka, który - jak mówi szef giełdy Tsukiji, Keiichi Suzuki - "jest w sercu japońskiej kultury kulinarnej". Tymczasem wzmagają się apele o wprowadzenie ograniczeń na połowy ryby, ponieważ zasoby tuńczyka na Morzu Środziemnym i Atlantyku stale się zmniejszają.

Szef tokijskiej giełdy zapewnia jednak, że Japonia chce zagwarantować stałe zaopatrzenie w tuńczyka, chroniąc jednocześnie jego zasoby.

Rekord cenowy tuńczyka ustanowiono w Japonii w 2001 roku, kiedy dwustukilogramowy okaz osiągnął cenę 20 milionów jenów (150 tys. euro).

Tsukiji to jedna z osobliwości Tokio. Władze nałożyły ostatnio pewne restrykcje na odwiedzanie rybnej giełdy, tak aby handlowcy nie byli rozpraszani przez niedelikatnych turystów