Agencja RIA Novosti donosi, że przed południem Ambasadę Polską w Moskwie obrzucono petardami. Tymczasem oficer prasowy naszego przedstawicielstwa nie był w stanie potwierdzić, że do takiego incydentu doszło. Powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że nawet jeśli tak było, to incydent musiał być drobny, o niewielkim znaczeniu. Żaden z pracowników placówki nic takiego nie zauważył.

Tymczasem RIA Novosti cytuje anonimowego przedstawiciela moskiewskiego Ministerstwa do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych, według którego moskiewska milicja zatrzymała czterech sprawców. Mają to być młodzi ludzie.

Wiadomo także, że na te­re­nie am­ba­sa­dy zna­le­zio­no dzie­więć rac.

- Żadna z nich nie do­tknę­ła pla­ców­ki ani mie­nia na jej te­re­nie. Ochro­na am­ba­sa­dy zo­sta­ła wzmoc­nio­na. Bę­dzie­my żą­da­li wy­ja­śnie­nia tej spra­wy. Spra­wa jest świe­ża, zbie­ra­my informacje. Dy­plo­ma­ci pol­scy są bez­piecz­ni - powiedział rzecznik MSZ, Marcin Wojciechowski. 

Rzecznik MSZ poinformował, że jeszcze dziś zostanie wręczona ambasadorowi nota dotycząca tych incydentów. Wojciechowski wyjaśnił, że jej treść będzie zgodna z wcześniejszym stanowiskiem naszej dyplomacji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło ubolewanie w związku z zamieszkami w Warszawie.

Agencja obszernie opisuje także incydent przed rosyjską ambasadą w Warszawie 11 listopada, podczas której tłum chuliganów rzucał petardy na teren przedstawicielstwa Rosji.

>>>Zobacz wideo z ataku na polską ambasadę