Trudno mówić o pogorszeniu stosunków, ale Rosjanie będą wykorzystywać
sprawę incydentu z 11 listopada - tak o ewentualnych następstwach ataku
na rosyjską ambasadę mówi szef Studium Europy Wschodniej, Jan Malicki.
Podczas Marszu Niepodległości, zaatakowano ambasadę Rosji w Warszawie. Spłonęła budka strażnicza. Do incydentu doszło także dziś w Moskwie. Polska ambasada została obrzucona petardami.
Zdaniem Jana Malickiego, poniedziałkowy incydent pod ambasadą rosyjską w Warszawie nie wpłynie poważnie na obustronne stosunki, ale będzie przez Rosjan wykorzystywany. Jak zaznacza ekspert, sprawę z 11 listopada Rosja będzie wykorzystywać na każdym możliwym polu, żeby pokazać, że Polska nie potrafi odpowiednio strzec bezpieczeństwa dyplomatów.
podsumowuje Jan Malicki.
Dziś polskie MSZ w nocie wręczonej rosyjskiemu ambasadorowi przeprosiło za wydarzenia 11 listopada, jednocześnie wyraziło głębokie zaniepokojenie incydentem w Moskwie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|