Po długich dyskusjach decyzję w tej sprawie podjęła komisja prawna parlamentu norweskiego, Stortingu. Nastąpiło to dzięki porozumieniu trzech parlamentarnych ugrupowań, wspólnie dysponujących większością głosów.

Do Norwegii od wielu miesięcy zjeżdżają rumuńscy Romowie. Nie mają środków, by w bardzo drogiej Norwegii wynająć mieszkania, tworzą więc nielegalne obozowiska, które ze względów higienicznych są likwidowane co pewien czas przez władze. Policja zaś twierdzi, że obok żebractwa wielu z tych przybyszy utrzymuje się z kradzieży.

Sprawa zakazu żebractwa jest jednak bardzo kontrowersyjna. Zwraca się uwagę, że nowe przepisy są wymierzone przeciwko konkretnej grupie przybyszy, co jest też dyskryminacją z powodów etnicznych. Tak ten zakaz traktuje między innymi krajowy rzecznik równości i zwalczania dyskryminacji.

Z tego też powodu - jak twierdzą media - żadne z dużych miast norweskich, włącznie ze stołecznym Oslo, nie przewiduje obecnie wprowadzenia u siebie zakazu żebrania.

Polacy żebrzą w Norwegii. Wracają do kraju i kupują auto, stawiają dom. REPORTAŻ >>>