Moskiewskie media zwracają uwagę, że rozpoczynający się dziś szczyt NATO w ten lub inny sposób” będzie związany z Rosją. Jednak na spotkaniu w walijskim Newport Rosja nie będzie reprezentowana. Dziennik "Kommiersant" pisze, że na szczycie NATO oczekuje się ogłoszenia decyzji o rozszerzeniu infrastruktury Sojuszu we Wschodniej Europie, stworzenia nowych sił szybkiego reagowania i umocnienia współpracy z sąsiadami Rosji: Ukrainą, Gruzją i Finlandią.

Autorka publikacji zaznacza, że w istocie NATO znów powraca do swojego dawnego celu z okresu zimnej wojny - powstrzymywania Moskwy. "Kommiersant" pisze, że Moskwa już dała do zrozumienia, że w odpowiedzi na działania Sojuszu będzie zwiększać wydatki na obronę, umacniać wojskową obecność w ważnych regionach włączając w to Arktykę i stworzy nowe rodzaje broni.

Kilka dni temu Rosja zapowiedziała modyfikację swojej doktryny obronnej. Gazeta zauważa, że nawet przybliżenie infrastruktury NATO do granic Rosji zaliczano do głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju. Wydarzenia wokół Ukrainy uczyniły to niebezpieczeństwo bardziej realnym niż kiedykolwiek wcześniej- czytamy w gazecie Kommiersant.