Po pościgu terroryści, najprawdopodobniej dwaj poszukiwania bracia, wzięli zakładników w jednej z lokalnych firm. Według na razie niepotwierdzonych informacji,
przetrzymywane są co najmniej dwie osoby. Policja rozpoczęła negocjacje z terrorystami. 

Samoloty, które mają lądować na znajdującym się obok lotnisku Charles-de-Gaulle są przekierowywane. Na miejsce skierowano dodatkowe siły policyjne. 

Bracia wzięli zakładników?

Odgłosy strzałów z broni maszynowej dochodziły z miejscowości Dammartin-en-Goele, w departamencie Seine-et Marne, znajdującej się na skraju lasu Compiegne, w sąsiednim departamencie. Trwały tam - kontynuowane dzisiaj - poszukiwania przez żandarmerię i jednostki antyterrorystyczne pary zabójców.

Ukradli oni samochód, szarego Peugota 206, którym skierowali się w kierunku stołecznego regionu Ile de France. Właściciel pojazdu potwierdził ich tożsamość. Nie ukrywali twarzy pod kominiarkami.

Policja informuje, że ścigani mieliby się udać do Damartin-en-Goele, gdzie według niepotwierdzonych informacji wtargnęli do jednego ze znajdującego się tam przedsiębiorstw, biorąc za zakładników nieznaną liczbę osób. To byłby najgorszy dla policji scenariusz. Nad miejscem akcji lata pięć śmigłowców żandarmerii. Ich działanie utrudnia bardzo niski pułap chmur.

CZYTAJ TEŻ: Spadochroniarze na ulicach Paryża. Miasto jak oblężona twierdza >>>