Rosyjski prezydent Władimir Putin podkreślił w Budapeszcie, że wszystko zależeć teraz będzie od decyzji ukraińskich żołnierzy. Putin zasugerował, że powinni oni złożyć broń.

- Spodziewam się, że odpowiednie osoby w ukraińskim dowództwie nie będą mogły powstrzymać żołnierzy przed poddaniem się i złożeniem broni. Jeśli przywódcy nie mogą wydać takich decyzji, to mam przynajmniej nadzieję, że nie będą prześladować ludzi, którzy złożą broń, chcąc ocalić życie swoje i innych ludzi - powiedział rosyjski prezydent.

Władimir Putin podkreślił w Budapeszcie, że ma nadzieję, że obie strony będą przestrzegać zawieszenia broni. Jednocześnie przyznał, że spodziewał, iż po podpisaniu porozumienia w Mińsku nadal będzie dochodzić do starć.

Rosyjski prezydent powiedział też, że ukraińskim wojskom została już dostarczona broń z zewnątrz. Nie sprecyzował jednak, kto miałby to zrobić.

- Nasze informacje mówią, że broń już została dostarczona i nie ma w tym nic szczególnego. Jednak ktokolwiek to robi, jest to złe, bo rośnie liczba ofiar - dodał Putin.

Zaciekłe walki o Debalcewe trwają od ubiegłego tygodnia. Wczoraj w związku z pogorszeniem się sytuacji ukraiński prezydent Petro Poroszenko zadzwonił do niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i zażądał zdecydowanej reakcji państw zachodnich. Z kolei Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała do obu stron o natychmiastowe przerwanie walk.

CZYTAJ TEŻ: Porozumienie to gra na zwłokę? "Putin gra na wyniszczenie Ukrainy" >>>