Dziennik Gazeta Prawana logo

Jednoznaczne stanowisko Niemiec. Donald Trump nie będzie zadowolony

21 stycznia 2026, 18:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jednoznaczne stanowisko Niemiec. Donald Trump nie będzie zadowolony
Jednoznaczne stanowisko Niemiec. Donald Trump nie będzie zadowolony/PAP/EPA
Donald Trump forsuje powstanie Rady Pokoju. Prezydent USA zaprasza do niej przywódców kolejnych państw. Propozycja przywódcy Stanów Zjednoczonych nie wszystkim przypadła do gustu. Rząd w Berlinie jest przeciwny dołączeniu Niemiec do inicjatywy wymyślonej przez najważniejszego mieszkańca Białego Domu.

Powstanie Rady Pokoju budzi obiekcje w Niemczech

Dziennik "Der Spiegel" powołując się na wewnętrzną notatkę MSZ w Berlinie informuje, że jedną z przyczyn, dla których niemiecki rząd ma obiekcje wobec dołączenia do inicjatywy, jest zakres władzy, jakim ma w niej dysponować Trump. Obawy gabinetu Friedricha Merza budzi także to, że Rada Pokoju może podważyć rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Wcześniej w poniedziałek rzecznik niemieckiego rządu przekazał, że Berlin będzie jeszcze rozważał, czy dołączyć do Rady Pokoju. Poinformował on także, że Merz nie weźmie udziału w ceremonii podpisania dokumentu założycielskiego Rady Pokoju w czwartek na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos. W Szwajcarii nie dojdzie także prawdopodobnie do planowanego spotkania Merza z Trumpem.

1 mld dolarów za stałe członkostwo e Radzie Pokoju

Po wizycie w USA w ubiegłym tygodniu szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul wyrażał nadzieję, że Niemcy otrzymają zaproszenie do Rady Pokoju. Wtedy mowa była jednak tylko o zadaniach tej inicjatywy przy utrzymaniu zawieszenia broni w Strefie Gazy. Niemcy ostatecznie otrzymały zaproszenie.

W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą 1 mld dolarów za stałe członkostwo. Radę powołano, by zarządzała Strefą Gazy, ale jej działania mogą wykraczać poza ten obszar, a struktura, skład i jej mandat rodzą wiele pytań.

Rada Pokoju zaszkodzi ONZ?

Inicjatywa Trumpa budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom; wśród kilkudziesięciu światowych przywódców znajdują się m.in. przywódcy Rosji Władimir Putin i Białorusi Alaksandr Łukaszenka czy premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRasistowski atak na Mbappe. Piłkarz odpowiedział na haniebne słowa senatorki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj