Marija Zacharowa nawiązała do kolejnych przypadków demontażu w Polsce radzieckich pomników. Zwróciła uwagę, że niszczone są także nagrobki na cmentarzach. Stwierdziła też, że skoro Europejczycy przyglądają się pilnie dewastowaniu pomników kultury przez dżihadystów Państwa Islamskiego, to powinni także przyjrzeć się temu co dzieje się w Polsce.

Rzecznik prasowy polskiego MSZ Artur Dmochowski uznał wypowiedzi Mariji Zacharowej za niedopuszczalne i przypomniał, że Warszawa potępia wszelkie akty wandalizmu, dotyczące miejsc pochówku radzieckich żołnierzy.

Przedstawiciele polskiej dyplomacji pracujący w Moskwie już wielokrotnie tłumaczyli Rosjanom, że zgodnie z międzynarodowymi porozumieniami Polska troszczy się o miejsca pochówku radzieckich żołnierzy.

Inna sytuacja jest natomiast jeśli chodzi nie o nagrobki ale o tak zwane "pomniki wdzięczności". Występując wielokrotnie w rosyjskich mediach, przedstawiciele polskich władz tłumaczyli, że los tych pomników jest w rękach lokalnych polskich władz samorządowych.

Ale strona rosyjska uważa, że polski rząd łamie dwustronne porozumienie w sprawie ochrony miejsc pamięci, bowiem tym porozumieniem są objęte wszystkie obiekty. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa już wielokrotnie twierdziła, że władze RP "rozpętały wojnę przeciwko pomnikom".