Brytyjskiego złodzieja zabiła klątwa
Oto najlepszy system antywłamaniowy, jaki zna świat. Zlikwidował już tych, którzy odkryli grób Tutenhamona. Teraz klątwa średniowiecznego biskupa zabiła złodzieja, który włamał się do katedry w brytyjskim Dornoch.
- Kradły pod pretekstem zdjęcia klątwy
- Faraon umarł, bo... złamał nogę
- Zdjął klątwę za... 146 tys. euro
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy w 1239 roku biskup Gilbert de Moravia zaczął budować katedrę, w akcie erekcyjnym rzucił straszliwą klątwę na wszystkich, którzy ją uszkodzą, znieważą czy okradną. Do tej pory wszyscy mieszkańcy okolic Dornoch wierzyli w potęgę przekleństwa i nawet najbardziej zuchwali rabusie omijali kościół szerokim łukiem.
Wreszcie jednak skarby katedry przyciągnęły jednego ignoranta. 19-letni Daryl Shearer odważył się włamać do kościoła, zwędzić skarbonkę i zniszczyć kilka ławek. Tuż po kradzieży zatrzymała go policja. Chłopak miał stanąć przed sądem, jednak procesu nie dożył. Zmarł - jak donosi telewizja BBC - w nieznanych okolicznościach w celi - podaje telewizja BBC.
Choć lekarze twierdzą, że to zwykły przypadek, to mieszkańcy Dornoch wiedzą swoje i wierzą, że rabusia dopadła klątwa średniowiecznego biskupa. A Daryl nie był jej pierwszą ofiarą. Według legend, gdy w 1570 rouk sir Wiliam Sutherland pustoszył kościół, kilka razy kopnął szczątki Świętego Gilberta. Po tym świętokradztwie jego stopa zaczęła gnić i rycerz umarł w straszliwych cierpieniach.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!