Rosyjski komentator uważa, że do wznowienia działań wojennych może dojść na wiosnę. "Zawieszenie broni jest niestabilne, taka sytuacja nie może trwać długo. Obie strony nieustannie się obwiniają o prowokacje" - stwierdził w gruzińskiej telewizji "Imedia" Felgengauer. "Także rosyjscy urzędnicy mówią o tym, że sytuacja jest niestabilna" - dodał.

Gruziński minister do spraw reintegracji, Timur Jakobaszwili przyznał rację Felgengauerowi, stwierdzając, że Rosja nie osiągnęła postawionego sobie celu podczas wojny w Gruzji.

"Rosji nie chodziło tylko o Abchazję i Osetię Południową. Ich celem było obalenie Saakaszwilego i ustanowienie w Tbilisi marionetkowego rządu. Tego celu nie udało im się osiągnąć" - stwierdził Jakobaszwili.

Gruziński ekspert militarny Koba Liklikadze z żalem zauważył, że prognozy Felgengauera "czasami się sprawdzają". To właśnie Paweł Felgengauer w lipcu tego roku przewidział wybuch wojny gruzińsko-rosyjskiej w sierpniu.