Obie zwaśnione strony chcą zakończyć bratobójczy konflikt i zwołać Światowy Kongres Czeczeński. W zjeździe mieliby wziąć udział nie tylko ludzie Kadyrowa i Zakajewa, ale także reprezentanci władz w Moskwie i islamscy partyzanci. Kongres zorganizowany na podobieństwo obrad starszyzny, miałby składać się ze 150 przedstawicieli.

Po raz ostatni podobny Kongres zebrał się siedem lat temu w Kopenhadze. „Kongres pozwoli nam wypracować platformę polityczną we wszystkich kluczowych kwestiach, dotyczacych Czeczenów dziś i w przyszłości” - mówił Achmed Zakajew, samozwańczy premier emigracyjnego rządu Czeczenii. „Zjednoczyliśmy się w apelu o powołanie Światowego Kongresu Czeczeńskiego, aby nastapił postęp w rozmowach o trwałym pokoju” - sekundował mu Duchwacha Abdurachmanow, wysłannik Ramzana Kadyrowa i przewodniczący parlamentu w Groznym. Idea zwołania Kongresu została zaakceptowana przez władze w Moskwie.