"New York Times" pisze o wyraźnym skręcie na prawo, "Wall Street Journal" analizuje wpływ zwycięstwa PiS na przyszłość Unii Europejskiej, a portal Politico zwraca uwagę, że przyszły premier nie będzie najważniejszym politykiem w Warszawie.

"New York Times" zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości upatruje w rozczarowaniu wielu Polaków faktem, że nie odczuwają skutków sukcesu ekonomicznego swego kraju, sukcesu o którym ciągle słyszeli. Nowojorski dziennik podkreśla, że skręcając na prawo Polska dołącza do innych państw naszego regionu, a o skali tego zwrotu świadczy nieobecność lewicy w nowym parlamencie. "Wall Street Journal" zauważa, że przez ostatnich 8 lat Polska była bliskim sojusznikiem Niemiec i popierała dalsze jednoczenie Europy.

Amerykańska gazeta pisze, że zwycięstwo obozu nacjonalistycznego wzmacnia odmienną wizję, w której Unia Europejska jest raczej blokiem niezależnych państw. "Wall Street Journal" podkreśla, że podobnie jak odchodząca PO, zwycięzcy wyborów chcą utrzymania państwowej kontroli nad wieloma firmami z kluczowych gałęzi przemysłu. Politico pisze, że choć premierem zostanie Beata Szydło, to głownie decyzje będzie podejmować Jarosław Kaczyński. Portal internetowy nie przewiduje jednak znacznych zmian w polityce zagranicznej, choć jak pisze, współpraca Brukseli z Warszawą będzie trudniejsza.

Brytyjscy komentatorzy o zwycięstwie PiS

Jak zwycięstwo PiS może zostać odebrane w Wielkiej Brytanii? PiS to jedyny znaczący sojusznik brytyjskich Konserwatystów w Parlamencie Europejskim. Ale uczestnicy zorganizowanej przezpolskich studentów w Londynie, powyborczej dyskusji panelowej wątpili, czy premier David Cameron powinien się rzeczywiście z góry cieszyć.

- Jest sporo podobieństw w podejściu do Europy: obie partie mówią o znaczeniu suwerenności, są antyfederalistyczne i umiarkowanie eurosceptyczne - zauważył profesor Alex Szczerbiak z University of Sussex. - Ale w praktyce, kiedy PiS był u władzy, był o wiele bardziej integracyjny, niż mogło wynikać z jego retoryki.

Doktor Katya Kocourek z firmy konsultingowej Stroz Friedberg wróżyła, że ceną ewentualnego poparcia rządu PiS dla Davida Camerona w jego negocjacjach o przyszłym statusie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej może być oczekiwanie, że Londyn poprze z kolei PiS w staraniach o złagodzenie pułapów emisji związków węgla.

Natomiast Edward Lucas z tygodnika "The Economist" uznał, że premier Cameron niewiele skorzysta na aliansie z PiS-em, bo jak powiedział Polskiemu Radiu, dla Camerona pan Kaczyński jest trochę obciążeniem.

Niemcy: komentarze po wyborach w Polsce

Niemieckie media poświęcają dużo uwagi wyborom w Polsce. Komentatorzy przypominają, że ostatnie rządy Prawa i Sprawiedliwości były trudnym czasem dla relacji polsko-niemieckich.

Komentator publicznej telewizji ARD stwierdził, że po zwycięstwie PiS-u, w Niemczech muszą zabrzmieć dzwony alarmowe. Jak mówił, ostatnie rządy tej partii mocno zaszkodziły relacjom Warszawy z Niemcami i Unią Europejską. Komentator zwracał też uwagę na negatywne nastawienie PiS-u do uchodźców. Pytał, czy kolejny kraj popadnie w orbanizację?

Analizując przyczyny porażki Platformy Obywatelskiej korespondent telewizji ZDF mówił, że decydujące były sprawy socjalne. Dziennikarz zwracał uwagę na fakt, że szybkiemu rozwojowi polskiej gospodarki nie towarzyszył równie szybki wzrost wynagrodzeń. W większości niemieckich relacji na temat polskich wyborów pojawia się pytanie, dlaczego tak dobrze rozwijający się kraj zdecydował się na tak gruntowną polityczną zmianę.

Francuska prasa: Kampania PiS opierała się na demagogicznych obietnicach

Francuska prasa podkreśla, że Prawo i Sprawiedliwość w wyniku niedzielnych wyborów ma prawdopodobnie większość bezwzględną w Sejmie. Komentatorzy we Francji zauważyli również całkowitą eliminację partii lewicowych.

Dziennik "Le Parisien" cytuje w swoim komentarzu słowa Jarosława Kaczyńskiego, według których po raz pierwszy od upadku komunizmu jedna partia będzie mogła rządzić samodzielnie, bez potrzeby poszukiwania koalicji. Według francuskiego dziennika, kampania wyborcza PiS opierała się na demagogicznych obietnicach i na strachu przed migrantami. Z kolei Platforma Obywatelska - zaznacza gazeta - była wyraźnie zmęczona i zużyta ośmioletnim sprawowaniem władzy. W dodatku partia ta została „porzucona” przed rokiem - jak pisze "Le Parisien" - przez swojego charyzmatycznego lidera Donalda Tuska, który przewodzi obecnie Radzie Europejskiej.

Według dziennika "Le Monde", najważniejsze elementy programu przyszłego rządu Beaty Szydło to centralizacja władzy, polityka socjalna i polityka suwerenności gospodarczej. Francuski dziennik podkreśla również socjalno-konserwatywny charakter zwycięskiej partii. Jej program socjalny był - jak podkreśla „Le Monde” - bardzo kosztowny. Gazeta pisze tu o obniżeniu wieku emerytalnego, zasiłkach na dzieci oraz o bezpłatnych lekarstwach dla osób powyżej 75. roku życia.

Rosyjskie media: Wyborcy nie głosowali na PiS, co przeciwko PO

Wyborcy w Polsce nie tyle głosowali na PiS, co przeciwko Platformie Obywatelskiej. Taką sugestię przedstawia swoim czytelnikom „Rossijskaja Gazieta”. Rządowy dziennik podkreśla, że Polacy nie dostrzegli omijającego ich światowego kryzysu gospodarczego i stopniowych zmian na lepsze, a wpływ na ich decyzję miały raczej skandale polityczne wokół rządzących elit.

"Rossijskaja Gazieta" przypomina, że Platforma Obywatelska była jedyną partią we współczesnej historii Polski, która dwukrotnie z rzędu wygrała wybory. Sugeruje, że Polacy byli już zmęczeni liderami tego ugrupowania. Dziennik wyjaśnia, że w ostatnich latach Prawo i Sprawiedliwość przeszło poważne zmiany jeśli chodzi o wizerunek partii. Jednocześnie dodaje, że szefem partii niezmiennie pozostaje Jarosław Kaczyński, a jego zastępcą Antoni Macierewicz.

Temu ostatniemu wypomina ujawnienie informacji na temat pracy polskich służb wywiadowczych. Wybory parlamentarne w Polsce nie cieszyły się zainteresowaniem rosyjskich mediów. Oprócz krótkich informacji dotyczących sondażowych wyników, cytatów wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i Ewy Kopacz na razie nie pojawiły się obszerniejsze opracowania czy komentarze na ten temat.

Białoruscy dziennikarze: Na popularności PO odbił się skandal podsłuchowy

Białoruskie media z uwagą śledziły wybory w Polsce. Rano państwowe kanały telewizyjne na czołowych miejscach informowały o wynikach badań sondażowych, które przewidują, że dojdzie do samodzielnych rządów Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszy program białoruskiej telewizji "BT-1" komentując zwycięstwo PiS poinformował, że na popularności PO negatywnie odbił się ubiegłoroczny skandal podsłuchowy, w który byli zamieszani ministrowie. Z kolei popularny kanał telewizyjny "ONT" zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za obniżeniem wieku emerytalnego.

Niezależny tygodnik Nasza Niwa komentując dobry wynik PiS pisze, że doszło do triumfalnego zwycięstwa narodowych konserwatystów. Zauważa, że w maju kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie. Rozgłośnia "Euroradio" zwraca uwagę, że do Sejmu wejdzie zapewne 5 partii. Wszystkie są prawicowe. Podkreśla, że po raz pierwszy w historii w polskim parlamencie nie będzie sił lewicowych.

Arabskie media: Wybory wygrali eurosceptyczni konserwatyści

Arabskie media niewiele miejsca poświęcają wyborom w Polsce. Nazwisko lidera zwycięskiej partii Jarosława Kaczyńskiego pojawia się w kontekście słów o sukcesie konserwatystów i eurosceptyków. Polacy wynieśli do władzy eurosceptycznych konserwatystów, którzy oparli kampanię na populistycznych obietnicach i obawach przed napływem uchodźców - pisze dziennik Gulf Today. Gazeta powtarza opinie głosujących Polaków, którzy byli rozczarowani rządami liberalnej Platformy Obywatelskiej. Za dużo skandali, za mało sukcesów, to dla odmiany zagłosujemy na PiS - cytuje słowa jednego z warszawskich wyborców najpopularniejsza gazeta w regionie.

Telewizja Al-Dżazira rozpoczyna poranne programy informacyjne od problemów uchodźców w Europie. W tym kontekście opisuje też w swoich serwisach internetowych polskie wybory. Przypomina słowa Jarosława Kaczyńskiego o chorobach przenoszonych przez uchodźców i podkreśla, że niechęć zwycięskiej partii wobec przyjmowania imigrantów podziela 60 procent Polaków.

Belgijskie media: Platforma zapłaciła cenę za arogancję i za afery podsłuchowe

Zwycięstwo wizji państwa silnego, może nawet autorytarnego, które żywi się brakiem ufności wobec tego, co pochodzi z zagranicy” - tak o wynikach wyborów w Polsce pisze belgijski dziennik "Le Soir". Według specjalnego wysłannika gazety, dojście do władzy Prawa i Sprawiedliwości może oznaczać, że nasz kraj stanie się mniej konstruktywnym partnerem w Unii Europejskiej.

Wielkie zwycięstwo prawicy, porażka odchodzącej władzy, zmieciona z parlamentu lewica, możliwość samodzielnych rządów PiS - to niektóre z wniosków, jakie belgijski dziennik wyciąga z niedzielnych wyborów w Polsce. Dziennikarz gazety zastanawia się, jak to jest możliwe, że Platforma Obywatelska, która - jak czytamy - zdołała przeprowadzić Polskę przez trudne czasy kryzysu finansowego i która wzmocniła pozycję naszego kraju w Unii, w sposób tak spektakularny przegrała wybory.

Zdaniem komentatora, partia osierocona przez Donalda Tuska po tym, jak został szefem Rady Europejskiej, zapłaciła cenę za arogancję, jaką wykazywała w ostatnich latach, i za afery podsłuchowe, które ją pogrążyły. Belgijski dziennik zauważa, że według pierwszych powyborczych szacunków - Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło prawie we wszystkich województwach, co jest dla tej partii niepodważalnym mandatem do sprawowania władzy.

Włoskie media: Wschodnia czarna fala dotarła do Polski

Wybory w naszym kraju są tematem numer jeden także prasy we Włoszech. Największe gazety podkreślają, że ich zwycięzca, Prawo i Sprawiedliwość, jest partią eurosceptyków i Bruksela może mieć niebawem niemałe kłopoty z rządzoną przez nich Polską. Polska w rękach nacjonalistów przeciwnych Unii Europejskiej - oznajmia na pierwszej stronie "Corriere della Sera". Największy włoski dziennik stwierdza wręcz, że wschodnia czarna fala dotarła do Polski. I przypomina o sympatiach Jarosława Kaczyńskiego dla Węgier Viktora Orbana.

Nie zgadza się z tą opinią Krzysztof Zanussi, który w krótkim wywiadzie dla „Corriere” zapewnia, że Budapeszt nie będzie wzorem dla Warszawy. O lawinie antyeuropejskiej prawicy, która zalała Polskę, pisze turyńska La Stampa. Według dziennika Fiata, ultranacjonalizm Prawa i Sprawiedliwości mógłby paradoksalnie bardziej pomóc Putinowi aniżeli mu zaszkodzić, ponieważ umocniłby te siły, które chciałyby słabszej Unii Europejskiej i bardziej jeszcze podzielonej Europy.