Pięć propozycji dla samorządów idzie w ślad za tzw. piątką Morawieckiego, czyli pięcioma projektami rządowymi zapowiedzianymi przez szefa rządu na konwencji PiS w kwietniu. Szef rządu obiecał wówczas wprowadzenie mniejszego ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich firm do 9 proc., wyprawkę w wysokości 300 zł dla uczniów, 23 mld zł na program dla seniorów Dostępność+, przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych.

Nowe propozycje przedstawione w niedzielę mają - według premiera - na celu jak najlepszą współpracę między władzą centralną a samorządami. Szef rządu dodał, że zrodziły się one ze spotkań z Polakami w ponad 1000 miejscowościach w całym kraju, które odbyli politycy Zjednoczonej Prawicy.

Pierwsza z zaprezentowanych przez Morawieckiego propozycji to program termomodernizacji "Ciepły dom", który skutkować ma m.in. niższymi rachunkami za energię i czystszym środowiskiem oraz program "Segregujesz - płacisz mniej", który ma obniżyć opłaty śmieciowe w zamian za segregowanie odpadów komunalnych.

Kolejnym filarem programu samorządowego PiS są propozycje skierowane do "otoczenia domu". To m.in. znaczące, co najmniej dwukrotne zwiększenie nakładów dla domów seniora, a także zagwarantowanie możliwości aktywności sportowych i rekreacyjnych dla młodych ludzi, dzieci i rodzin poprzez przeznaczenie w najbliższych latach 500 mln zł na nowe place zabaw dla dzieci, ośrodki sportowe czy siłownie plenerowe.

Trzecia propozycja przedstawiona przez szefa rządu to program "Nowoczesna gmina", który ma dotyczyć "dalszego otoczenia". "To chodnik, dworzec, autobus" - doprecyzował. Program ten zakłada m.in. dofinansowanie do budowy - tam, gdzie ich nie ma - chodników do szkoły, największy od dekad program renowacji lokalnych dworców, skierowany także do mniejszych ośrodków miejskich, a także podwojenie środków dla gmin, które będą chciały odbudowywać połączenia autobusowe.

To właśnie zamykanie lokalnych dworców PKS, zwijanie linii autobusowych - obok zamykania posterunków policji - jest "niechlubnym symbolem zwijania się Polski" - zaznaczył szef rządu.

Czwarty punkt programu PiS dla samorządów ma na celu wyrównanie szans dla mieszkańców mniejszych ośrodków poprzez upowszechnienie dostępu do szybkiego internetu. - To (program) 100 Megabitów na 100 lat niepodległości Polski. Autostrady internetowe są dzisiaj tak ważne, jak autostrady A1, A2, A3, czy A4 - podkreślił Morawiecki. Zapowiedział, że rząd PiS w ciągu najbliższych 3-4 lat wyda na budowę szerokopasmowego internetu 4 mld zł, aby podłączyć do niego 20 tys. szkół i wszystkie gminy.

Ostatnią z zaprezentowanych przez premiera propozycji PiS jest przeznaczenie 300 mln zł na program wsparcia dla wprowadzania budżetów obywatelskich w mniejszych ośrodkach pod nazwą "Mieszkasz - decydujesz". Jego efektem ma być decydowanie przez mieszkańców o przeznaczeniu pół procent wartości ogółu budżetu na obszarach gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.

Jak mówił, jest to część programu republikańskiego PiS, który buduje kontakt obywatela z państwem i lokalną ojczyzną. - Poprzez te budżety obywatelskie chcemy aktywizacji społecznej, chcemy by ludzie wzięli sprawy we własne ręce - mówił szef rządu.

Morawiecki, zwracając się do zgromadzonych na konwencji wyborczej w warszawskiej Hali Expo polityków Zjednoczonej Prawicy, podkreślał jednocześnie skuteczność rządu w rozwiązaniu problemów. Wskazał w tym kontekście m.in. na spór z Izraelem, unijną politykę wobec uchodźców czy utrzymywanie stabilnych finansów i wzrostu gospodarczego przy jednoczesnym realizowaniu wielkich programów solidarnościowych rządu.

- My pokazaliśmy, że wygrywając z mafiami VAT-owskimi, z przestępcami podatkowymi, jesteśmy w stanie zdobyć te środki i na politykę społeczną i na politykę rozwojową jednocześnie - mówił premier.

Podkreślał też, że program Zjednoczonej Prawicy, który nastawiony jest na spełnianie potrzeb Polaków "z różnych zakątków Polski", opiera się na wierze w "możliwość fundamentalnej zmiany" w Polsce. Zapewnił też, że intencją tego obozu politycznego jest łączenie Polaków. - I to robimy, wbrew temu, co się czasami nam przypisuje; Polska jest jedna - powiedział.

Mówił też, że rząd wprowadza w życie, zgodnie z planem, swoje obietnice zawarte w przedstawionej wcześniej "piątce Morawieckiego", takie jak "mały ZUS", program wyprawek szkolnych "Dobry start", program na rzecz osób niepełnosprawnych "Dostępność plus", mniejszy CIT dla małych firm czy inwestycje drogowe. W szczególności akcentował w tym kontekście inwestycje rządu w rozwój infrastruktury, ponieważ - według niego - mosty, drogi czy koleje to jest "to, co łączy Polskę".

Wśród sukcesów rządu wymienił też "wielką politykę społeczną" i "wielkie wydatki na politykę obronną", niskie bezrobocie, wzrost płacy minimalnej i wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, niską inflację oraz proces repolonizacji gospodarki m.in. w sektorze bankowym i energetycznym.

W swoim wystąpieniu podczas konwencji wyborczej PiS Morawiecki odniósł się również do haseł, takich jak "Wolność" czy "Konstytucja", które są wykrzykiwane przez przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. - My bardzo jednoznacznie, chcę to podkreślić, przestrzegamy konstytucji. My patrzymy na konstytucję całościowo, ale przestrzegamy również jej litery - zapewnił. Zaznaczył zarazem, że obowiązująca ustawa zasadnicza zakłada równowagę władz - ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.

- Ale jaka to jest władza sądownicza, która sama siebie wybiera, sama siebie ocenia i sama ewentualnie miałaby siebie dyscyplinować? To nie jest równowaga sił. To jest najbardziej niezrównoważony układ na rzecz władzy sądowniczej, na rzecz władzy prawników. A my nie chcemy państwa prawników, tylko państwa prawa - mówił szef rządu. Wskazał też, że konstytucja dopuszcza regulowanie wieku przejścia sędziów w stan spoczynku poprzez ustawę.

- Trzeba zapytać też, gdzie była konstytucja jak mafie VAT-owskie, przestępcy okradali nasze państwo i prokuratorzy, sędziowie nie reagowali na to? Gdzie była wtedy konstytucja, jak miliony Polaków żyły w ubóstwie albo w skrajnym ubóstwie? (...) Gdzie wtedy były pytania o konstytucję, gdzie wtedy były okrzyki o konstytucję? Nie było ich, wtedy ich bardzo brakowało - dodał Morawiecki.

Zapewnił, że jego ugrupowanie przestrzega i będzie zawsze przestrzegać konstytucji, która jest dla niego świętym prawem. - Ale mamy najświętsze prawo i obowiązek zmieniać Polskę na rzecz wszystkich obywateli - podkreślił premier.

Przekonywał też, że przez 30 ostatnich lat "nie było w Polsce tyle wolności, ile jest teraz". - Bo teraz najwięcej wolności mają polskie rodziny - wolności od biedy upokarzającej, wolności od bezdusznych rządów, wolności od złych rządów naszych poprzedników - dodał Morawiecki.

Jako przykłady tej wolności podał decyzje o zmianie wieku emerytalnego i wysyłaniu sześciolatków do szkół. Wskazał w tym kontekście, że teraz od obywateli zależy, czy pójdą na emeryturę w wieku 60 i 65 lat, czy później. Jak dodał, podobną wolność mają, jeśli chodzi o czas kiedy ich dzieci idą do szkoły.

- Ale oni są ekipą, PO i PSL, które zabierały wolność, np. PSL. Przecież to partie niby liberalne, czyli wolnorynkowe, ale zabraniali rolnikom sprzedawania wytworów rolniczych w miejscu wytworzenia. PSL na takich rolników nakładał kary grzywny. To jest skandal, moi państwo, jak oni dzielili Polskę, jak ją wyprzedawali - powiedział premier.

Atakował też Platformę i PSL m.in. za to, że w urzędach wojewódzkich, gdzie rządzą te ugrupowania, wydawanie i inwestowanie środków - zarówno z budżetu jak i z UE - jest na niższym poziomie niż w przypadku programów centralnych. Ludowcy odpowiadają ponadto - według niego - za likwidację Via Carpatia, likwidację rolniczego handlu detalicznego i przetwórstwa rolno-spożywczego i "musi zostać za to ukarany".

Podkreślał też, że PiS pokazało, "jak można zarządzać na poziomie centralnym" i "jakie sukcesy można odnosić w samorządach" na Podkarpaciu, gdzie - według niego - ma miejsce "najszybszy spadek bezrobocia i najwyższy wzrost gospodarczy w porównaniu do innych obszarów".

Wezwał jednocześnie działaczy Zjednoczonej Prawicy do dalszych spotkań z wyborcami i rozmowy z nimi "o tym, jak budować lepszą Polskę, jak tworzyć nowe lepsze rozwiązania" po to, "by lepiej ich rozumieć, by Polska była jeszcze bardziej solidarna, nowoczesna".

Po konwencji PiS premier wyruszył kampanijnym autobusem do Łowicza, gdzie na tamtejszym rynku spotkał się z wyborcami.