W grudniu lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że jego partia rozpoczyna kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Podkreślił, że wierzy, iż za dwa lata ugrupowania współtworzące koalicję rządzącą ponownie wygrają. Zapowiedział również, że będzie zabiegał o współpracę z innymi lewicowymi ugrupowaniami. - Nie wyobrażam sobie Lewicy bez sojuszu z Unią Pracy i Polską Partią Socjalistyczną - powiedział wówczas Czarzasty.

Polityk zamierza również kontynuować współpracę z bezpartyjnymi parlamentarzystkami, które w październiku 2024 r. opuściły Partię Razem na rzecz dalszego członkostwa w klubie Lewicy. Są to: wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, senatorka Anna Górska oraz posłanki Joanna Wicha, Dorota Olko i Daria Gosek-Popiołek. - Start Biejat w wyborach prezydenckich w zeszłym roku z ramienia Nowej Lewicy bardzo umocnił naszą partię. Magda robi dobrą robotę - usłyszała PAP od członków ugrupowania.

Jednocześnie władze Nowej Lewicy planują przekonywać liderów ugrupowań współtworzących obecną koalicję rządzącą (Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050), by w nadchodzących wyborach parlamentarnych wystartować w „dwóch dużych blokach”.

Według źródeł PAP w Nowej Lewicy pomysł zakłada utworzenie dwóch list. Pierwszą tworzyłyby KO, PSL i „bardziej konserwatywni” członkowie Polski 2050, a drugą „progresywne” partie, czyli ugrupowania klubu Lewicy i pozostali politycy Polski 2050. Obie listy mieliby zasilić też działacze, którzy w ostatnim czasie odeszli z Polski 2050.

Reklama

Razem nie pójdzie do wyborów z Lewicą

Ponadto rozmówcy PAP nieustannie chcieliby, żeby na ich liście znaleźli się członkowie Partii Razem, choć współprzewodniczący ugrupowania Adrian Zandberg wielokrotnie deklarował, że ich celem jest samodzielny start w wyborach w 2027 r. W październiku 2024 r. kongres Partii Razem zdecydował bowiem o opuszczeniu parlamentarnego klubu Lewicy i utworzeniu samodzielnego koła partii w Sejmie.

Reklama

Na lewicowej liście mogłyby pojawić się także nazwiska członków partii Zieloni. Nowi współprzewodniczący Zielonych - łódzka radna Magdalena Gałkiewicz i dotychczasowy rzecznik ugrupowania Michał Suchora - gościli na grudniowym Kongresie Krajowym Nowej Lewicy.

Zieloni już nie z Koalicją Obywatelską

Jeden z czołowych polityków Nowej Lewicy ocenił, że program jego partii właściwie pokrywa się z postulatami Zielonych. Mamy podobne spojrzenie na politykę - przyznał.

Zieloni - według informacji PAP - nie otrzymali propozycji dołączenia do partii Koalicja Obywatelska, która powstała dzięki zjednoczeniu Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Zieloni otrzymali od nas alternatywną propozycję, decyzja jest po ich stronie - słyszymy od rozmówcy z Nowej Lewicy. Obecnie posłowie Zielonych są członkami klubu KO.