Leszek Miller powiedział w radiu Zet, że Włodzimierz Czarzasty "co chwila przekracza swoje kompetencje". Zgodnie z konstytucją podstawowa powinność to parlamentarna kontrola nad rządem. Nad rządem, a nie prezydentem. A odnoszę wrażenie, że marszałek bardzo lubi kontrolować prezydenta kraju, a nie rząd. Myślę, że premier jest zachwycony. Sejm od niego nic nie chce – powiedział były premier.
Podkreślił, że parlamentarna kontrola nad rządem jest uciążliwa dla każdego gabinetu. Marszałek sam mówi, że jest częścią koalicji i on nie będzie kontrolował koalicji. Ale to wtedy nie jest parlamentaryzm tylko jakoś inny ustrój – powiedział były szef rządu. Powiedział również, że woli Konfederację Mentzena od Lewicy Czarzastego.
Konflikt Nawrocki-Czarzasty
Prezydent Karol Nawrocki zaapelował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o odblokowanie 15 prezydenckich projektów ustaw, które - jak mówił - są obecnie w Sejmie zamrożone. Wśród nich, Nawrocki wymienił m.in. projekt zwalniający z płacenia PIT rodziców dwójki lub więcej dzieci, projekt podnoszący coroczną waloryzację emerytury czy projekt "Tani prąd –33 proc."
Czarzasty pytany w poniedziałek w TVN 24, czy "mrozi ustawę" dotyczącą energii, odpowiedział, że do Sejmu wpłynęły dwa projekty ustaw dotyczące cen prądu. Jak tłumaczył, jeden z nich "od sierpnia tamtego roku" nie wyszedł z komisji, której przewodniczącym jest poseł PiS Marek Suski.
Czarzasty: Ustawa prezydenta to koszt 50 mld rocznie
Drugi projekt dotyczący cen prądu został dwa raz zwrócony prezydentowi do poprawienia, gdyż prezydent "nie wskazał źródeł finansowania tej ustawy i nie określa ile ta ustawa będzie kosztowała". Według mnie, będzie kosztowała 50 miliardów rocznie - powiedział Czarzasty.