Szef rządu do Zduńskiej Woli przyjechał kampanijnym PiS-busem z Łodzi, gdzie przed południem odbyła się regionalna konwencja PiS.

- Bardzo lubię nazwę waszego miasta, bo jest w niej słowo "wola". A wola to jest podstawa do zmiany naszego państwa i do zmiany Zduńskiej Woli. Wola to połowa sukcesu. My mamy wolę, wy macie Zduńską Wolę – zmieniamy wasze miasto na lepsze – powiedział Morawiecki na początku swojego przemówienia.

Jak podkreślił, taką wolę ma też kandydat PiS na prezydenta miasta - Damian Kunert. - Jest człowiekiem pełnym energii, pełnym odwagi, pełnym wiedzy. To jest człowiek jakiego potrzebujemy, aby skutecznie, efektywnie zmieniać Zduńską Wolę - powiedział premier. Zaznaczył, że wie, jakie problemy ma Zduńska Wola. - Wiem, że pan Damian jest najlepszą odpowiedzią na wasze problemy - dodał.

Szef rządu mówił, że Zduńska Wola jest przepięknym miastem o wspaniałej historii, ale - jak wskazał - wśród jej największych problemów jest jeden z najwyższych w Europie wskaźników zanieczyszczenia powietrza. W związku z tym zapowiedział, że rząd ma program dla takich miast.

- Mamy specjalny program dla takich miast. Potrzebujemy dobrych, uczciwych gospodarzy, żeby wykorzystać potencjał rozwoju Zduńskiej Woli. Takim gospodarzem, włodarzem, mam nadzieję, już wkrótce będzie pan Damian Kunert, żeby wykorzystać ten program, który mamy: "Stop Smog" - podkreślił premier.

- Słyszałem, że również kandydat opozycji tutaj na prezydenta skopiował nasz program. Ale, niestety, mamy dla nich niedobrą wiadomość. Otóż, TSUE czarno na białym określił, że ich działania w zakresie poprawy jakości powietrza były bliskie zeru. Nic nie zrobili przez osiem lat. My podjęliśmy realne działania do zmiany – dodał Morawiecki.

Zapowiedział, że w programie kandydata PiS na prezydenta miasta jest m.in. gazyfikacja Zduńskiej Woli i okolic. - I my to zrobimy. Mamy środki z budżetu centralnego, ze spółek, które się tym zajmują i będzie dzięki temu więcej czystego powietrza – zapewnił. Wśród innych planów Kunerta wymienił m.in. wdrożenie "ekologicznie czystych autobusów", by zmniejszać spaliny w mieście oraz budowę nowych obiektów sportowych i żłobka, realizację programu Mieszkanie Plus, wsparcie dla seniorów oraz wykorzystanie środków z programu remontu dróg lokalnych.

Przypomniał, że rząd na modernizację samorządowej infrastruktury drogowej utworzył największy w ostatnich 30 latach fundusz i - jak zapewnił - w najbliższym 1,5 roku będą remontowane trasy w powiecie i całym woj. łódzkim.

Morawiecki ocenił, że Zduńska Wola to miasto niewykorzystanego potencjału i należy to zmienić. Dlatego zwrócił się do zebranych, by wybrali gospodarza, który będzie potrafił wykorzystać programy rządowe.

- Potrzebujemy ludzi ciężkiej pracy; nie takich, którzy siedzą sobie tylko na kanapie, jak w bajce Brzechwy "na kanapie siedzi leń, nic nie robi cały dzień". Takich nie potrzebujemy. Potrzebujemy ludzi ciężkiej pracy, jak minister Schreiber, jak Damian Kunert, jak nasi kandydaci do sejmiku, bo tu jest wielki potencjał. Potrzebujemy przyciągać wielkie inwestycje. (…) Zduńska Wola musi przeżyć moment zwrotny w kierunku wykorzystania swoich szans – podkreślił.

Przypominając kampanijne hasło "Dotrzymujemy słowa w rządzie, dotrzymamy w samorządzie" mówił o spełnionej obietnicy wykorzystywania okolicznych terenów pod inwestycje w specjalnych strefach ekonomicznych. "Byłem tu rok temu i obiecałem, że będzie większa możliwość wykorzystywania terenów pod specjalne inwestycje i dzisiaj, od lipca, jest to już zrobione. Rok temu obiecane, dzisiaj zrobione" – zaznaczył.

- Cała Polska jest specjalną strefą ekonomiczną, ale wymaga dobrych gospodarzy, dbających o swoją ziemię, potrafiących przyciągać inwestorów. Tak jak to my zrobiliśmy, przyciągnęliśmy wielu inwestorów na ziemię łódzką. Ale żeby zmniejszyć dalej bezrobocie, poprawić perspektywy pozyskiwania dobrej pracy, musimy mieć dobrych, autentycznych i uczciwych gospodarzy – podkreślił premier.

Szef rządu poruszył też temat prowadzonej przez rząd PiS polityki społecznej. Jak wskazał, doprowadziła ona to tego, że 1,5 mld zł rocznie wpływa do województwa łódzkiego z programów 500 plus oraz "Dobry start".

- Z tego korzysta nasza młodzież, nasze dzieci, nasi seniorzy, cieszymy się z tego i chcemy, aby ta zmiana rozlała się na wszystkie powiaty, wszystkie gminy w całej Polsce - tłumaczył.

Przemówienie Morawieckiego zakłócała grupka osób, które stały z tyłu placu. Trzymali w rękach flagi Unii Europejskiej i napis: "Konstytucja". Wznosili również taki okrzyk.

Premier zwracając się do nich zastanawiał się, "czy nasi konkurenci polityczni wiedzą, że jest taki art. 20 Konstytucji". "On mówi o tym, że w Polsce obowiązuje zasada społecznej gospodarki rynkowej, dialogu społecznego, nie tylko gospodarka dla elit, gospodarka dla wybranych, dla grup interesów, nie kłanianie się obcym stolicom, tylko dla ludzi, dla takich miast jak Zduńska Wola" - wyjaśnił szef rządu.

- My bronimy konstytucji, dla zwykłego człowieka, więc wybaczmy tym, którzy dali się nabrać na lep propagandy, bo rzeczywiście większość mediów jest w rękach naszych przeciwników. Ale my robimy swoje, idziemy do przodu, idziemy żeby zmieniać Polskę, żeby zmieniać Zduńską Wolę – zapewnił mieszkańców.

Po spotkaniu w Zduńskiej Woli premier pojechał PiS-busem do Wielunia, gdzie z mieszkańcami tego miasta spotkał się na Placu Legionów, a następnie odwiedzi zakład produkcyjny Wielton S.A.