Policja odkryła supernowoczesną bimbrownię
To musiała być inwestycja życia. Bimbrownia, którą prowadził 32-latek z Podlasia, zrobiła wrażenie nawet na policjantach. W ukrytej w lesie fabryczce były dwie kompletne, nowoczesne linie do produkcji alkoholu. Ale właściciel był perfekcjonistą - zadbał o wszystkie szczegóły. Prawie wszystkie.
- Bimber podbija Polskę
- Rozlewnia trefnego alkoholu zlikwidowana
- Zobacz, jak pędzą bimber w muzeum
- Polak potrafi pędzić bimber
- Palikot zalegalizuje bimber
- Palikot zachęca do pędzenia bimbru
- Chcą być sławni z dobrego bimbru
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformowała w niedzielę podlaska policja, fabryczka odkryta w gminie Gródek to jedna z największych i najnowocześniejszych bimbrowni, zlikwidowanych przez nią w ostatnim czasie.
Ukryta była w lesie niedaleko miejscowości Przechody. 32-letni mężczyzna, mieszkaniec okolic Michałowa, zbudował tam dwie kompletne linie do wytwarzania alkoholu, zespolone z trzema chłodnicami, co miało znacznie przyspieszać produkcję.
>>> Tu znajdziesz więcej zdjęć leśnej bimbrowni
Jak opisuje rzecznik prasowy podlaskiej policji Andrzej Baranowski, żeby zminimalizować ryzyko zdemaskowania wytwórni przez unoszący się nad nią dym, w urządzeniu oprócz typowego paleniska, do podgrzewania używanych było też osiem butli gazowych.
Zabezpieczono 6 tys. litrów zacieru, w pięciu - obłożonych styropianem - metalowych skrzyniach, które w sumie mogły pomieścić 10 tysięcy litrów półproduktu. Jak ocenia policja, mogło z tego powstać nawet 2 tysiące litrów gotowego alkoholu o stężeniu około 50 proc.
Policjanci, którzy widzieli już niejedną bimbrownię mówią, że producent szedł "z duchem czasu". Aby usprawnić proces, wykopał też studnię głębinową z dwiema motopompami do czerpania wody niezbędnej do produkcji i przepompowywania zacieru. W baraku w środku lasu trzymał zaś zapas produktów, w tym ponad 2 tony mąki i drożdże. Miał też kilka metrów sześć. drewna, jak się okazało - kradzionego.
Teren Puszczy Knyszyńskiej to w województwie podlaskim najpopularniejsze miejsce lokalizacji leśnych bimbrowni. Tradycja tego procederu sięga w regionie nawet czasów carskich. Bimbrownie są lokalizowane w trudno dostępnym terenie, w pobliżu ujęć wodnych, często z dala od zamieszkanych miejsc.
Podlaskie znane jest z bimbru do tego stopnia, że w ubiegłym roku grupa białostoczan zgłosiła pomysł powołania stowarzyszenia, które miałoby się zająć zorganizowaniem muzeum bimbrownictwa. W białostockim Muzeum Wsi można od roku oglądać leśną bimbrownię, zbudowaną z części zarekwirowanych przez policję podczas akcji przeciwko bimbrownikom.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!