Białoruski MON: W Katyniu zabijali naziści
Reżim Aleksandra Łukaszenki w atakach na Polskę sięga po kłamstwa. "W Katyniu zabijali naziści, nie Rosjanie" - pisze gazeta białoruskiego ministerstwa obrony "Wo Sławu Rodiny". Film "Katyń" nazywa goebbelsowską propagandą i twierdzi, że Andrzej Wajda szerzy nienawiść do Armii Czerwonej.
- Zaprosiła Lombard, dostała grzywnę
- "Katyń" zgarnął siedem polskich Oscarów
- Cisza i brawa po "Katyniu"
- Putin uznał Katyń za zbrodnię stalinowską
- "Katyń" dla tych, którzy nie wiedzą
- Władze Rosji patrzyły na mord w Katyniu
- Oskarżą prokuraturę Rosji za utajnienie akt Katynia
- Rosja mówi o "Katyniu"
- Doradca Putina: Polacy mają kompleks Katynia
- Rosyjski sąd nie chce się zająć zbrodnią katyńską
- Rosja: Katyń to sprawiedliwa zemsta
- Ukraina blokuje wyjaśnienie zbrodni ZSRR
- Rosyjski sąd nie ucieknie od sprawy Katynia
- Rząd idzie na współpracę z Łukaszenką
- Łukaszenka robi porządki w służbach
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak białoruska gazeta stara się udowodnić, że to Niemcy mordowali polskich żołnierzy w Katyniu? "Gdyby czekiści chcieli ich rozstrzelać, to wysłaliby ich transportem na Wschód. Tam po trzech dniach drogi zaczynają się takie miejsca, że świadkami egzekucji byłyby tylko niedźwiedzie, a mogił nigdy by nie odnaleziono” - pisze autor "Wo Sławu Rodiny", cytowany przez portal Kresy24.pl.
Oficjalna gazeta białoruskiego ministerstwa obrony ostro atakuje też "Katyń" Andrzeja Wajdy. "Film jest tak prymitywny i pozbawiony wartości, że nawet sami Polacy dobrowolnie na niego nie chodzą, tylko uczniów i żołnierzy zagania się na niego pod przymusem" - twierdzi wojskowy dziennikarz i wylicza: "Najgłupszy ze wszystkich filmów Wajdy, prymitywny, absolutnie pozbawiony wartości estetycznych, polityczny kicz, który przynosi wstyd".
Białoruskie ministestwo obrony narodowej zapomina jednak, że sami Rosjanie na początku lat dziewięćdziesiątych oficjalnie przyznali się do popełnienia zbrodni katyńskiej. Potwierdzają to dokumenty z początku lat czterdziestych XX wieku, takie jak zalecenie dla NKWD o rozstrzelaniu 22 tysięcy polskich jeńców wojennych, podpisane przez Józefa Stalina. Groby Polaków w lesie katyńskim odnaleziono w 1942 roku, gdy tereny egzekucji zajęła armia niemiecka.
W lutym tego roku szef polskiego MSZ Radosław Sikorski ujawnił, że w czasie rozmowy Donalda Tuska prezydent Rosji Władimir Putin uznał mord w Katyniu za zbrodnię stalinowską. Rosyjska prokuratura nie chce jednak uznać jej za ludobójstwo.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!