Wyprzedzał na trzeciego, zabił osiem osób
Niestety, tragiczny wypadek pod Koluszkami, w którym zginęło aż osiem osób, to prawdopodobnie znów efekt brawury i nieodpowiedzialności kierowcy. Z relacji strażaków wynika, że sprawca wyprzedzał "na trzeciego" na wąskiej drodze. W dodatku w aucie jechało aż sześć osób.
- Karetka z pacjentem wpadła do rowu
- Zniknie podatek Religi, a i tak go zapłacimy
- Autokar z Polakami staranował barierki
- Pijak rozjechał trzylatkę i zgubił tablicę od auta
- Schumacher potrącił pieszego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To był prosty odcinek wąskiej drogi, w okolicach miejscowości Regny w Łódzkiem. Kierowca citroena berlingo, któym jechało sześć osób, nagle zdecydował się wyprzedzić - według relacji strażaków - "na trzeciego". Prawdopodobnie koło zjechało z asfaltu i kierowca stracił panowanie nad samochodem.
Citroen wpadł na pobocze, a potem odbił na asfalt, dachując, i uderzył na przeciwległym pasie ruchu, czołowo, w prawidłowo jadącą toyotę corollę. Siła uderzenia wyrzuciła ofiary z aut, a oba samochody wpadły w rów i las.
Policja nie potwierdza wersji wyprzedzania "na trzeciego" - jej zdaniem, bardziej pradopodobny jest błąd kierowcy podczas zgodnego z przepisami manewru wyprzedzania. Ale funkcjonariusze proszą ewentualnych świadków o zgłoszenie się na policję.
Na miejscu zginęło pięć młodych osób podróżujących citroenem - w wieku od 17 do 20 lat. W szpitalu zmarł szósty podróżny - 17-letni łodzianin.
Toyotą jechało małżeństwo z Koluszek - 54-letnia kobieta zmarła na miejscu, a jej 55-letni mąż w szpitalu.
Na razie nie wiadomo, czy kierujący citroenem był trzeźwy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!