Doktor G. odzyskał koniaki i wieczne pióra
Dziesiątki butelek markowych alkoholi, wieczne pióra, zegarki - te przedmioty na filmie z zatrzymania doktora Mirosława G. widziała cała Polska. Centralne Biuro Antykorupcyjne podejrzewało, że to łapówki od pacjentów. Teraz zwraca je oskarżonemu o korupcję lekarzowi.
- Religa będzie następcą doktora Mirosława G.?
- Doktor G. kazał odłączyć pacjenta, by zwolnić lekarzy do domu?
- Dopytają w Berlinie o doktora Mirosława G.
- Ćwiąkalski bierze pod lupę przeciek w sprawie doktora G.
- Biegli znów sprawdzą, czy lekarz nie zabił
- 180 tysięcy złotych za ustalenie, czy dr G. zabił
- Doktor G. będzie leczyć jeszcze w tym roku
- Areszt czeka na byłego wiceministra zdrowia
- Prokuratorzy bawili się w dziennikarzy
- Dorn: Nie broniłem Mirosława G.
- Wątki korupcyjne w sprawie doktora G. umorzone
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura uznała, że nie potrzebuje już prawie pół tysiąca przedmiotów zabranych z gabinetu Mirosława G. z warszawskiego szpitala MSWiA. Dlaczego? Bo zarzuty przyjęcia łapówki od pacjentów dotyczą tylko dwóch butelek wódki: Dębowej (za 80 złotych) i Sambuka (za 70 złotych), wina za 40 złotych, sygnetu z czerwonym oczkiem za 300 złotych oraz szkatułki na cygara za 700 złotych - donosi "Rzeczpospolita".
Pozostałe przedmioty, między innymi markowe alkohole, zegarki, książki, wieczne pióra, kosmetyki, portfele, a nawet zestawy sztućców, wracają do doktora G. Prokuratura zostawiła kalendarze i notesy lekarza, kluczowe dla śledztwa.
Na doktorze G. ciąży 50 zarzutów korupcyjnych. Śledczy zarzucają mu, że przyjął pieniądze i pięć prezentów o wartości w sumie ponad 50 tysięcy złotych - przypomina "Rzeczpospolita".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!