Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zientarski wybudził się ze śpiączki

2008-03-31 | Ostatnia aktualizacja: 17:31 | Komentarze: 0 | skomentuj
Zientraski wybudził się ze śpiączki

Zientraski wybudził się ze śpiączki / Inne

Maciej Zientarski, dziennikarz, który roztrzaskał się w Warszawie w pędzącym ferrari, wybudził się ze śpiączki - ustalił dziennik.pl. Z Zientarskim nie ma jednak wciąż kontaktu. Prokuratorzy, którzy chcą go przesłuchać i ustalić, czy to on kierował autem, będą musieli długo poczekać na rozmowę. "Może mieć uszkodzony mózg" - mówi nasz informator.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziennikarz reaguje co prawda na bodźce, otwiera oczy i sprawia wrażenie, że rozpoznaje bliskich, ale może mieć uszkodzony mózg. "W najlepszym wypadku wszystkich czynności będzie musiał uczyć się od nowa" - mówi informator dziennika.pl.

Prokuratorzy w zeszłym tygodniu otrzymali od lekarzy raport o stanie zdrowia dziennikarza, z którego wynika, że na przesłuchanie trzeba będzie długo poczekać. "Istnieje prawdopodobieństwo, że Zientarski w ogóle nie będzie mógł wziąć udziału w czynnościach dochodzeniowo-śledczych" - mówi nam szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, Katarzyna Dobrzańska.

Zientarski nie jest w pełni przytomny, ale śpiączka to już dla niego przeszłość. Na dziennikarzu goją się rany, wiadomo też, żę potrzebna też będzie rehabilitacja i ćwiczenia lewej strony jego ciała - ma tam lekki niedowład.

Czerwone ferrari 360 modena 27 lutego uderzyło o betonowy filar wiaduktu na warszawskim Ursynowie. W spalonych szczątkach samochodu znaleziono zwłoki dziennikarza "Super Expressu" Jarosława Zabiegi. Maciej Zientarski w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Do dziś nie ma pewności, który z mężczyzn prowadził warty około 100 tysięcy euro samochód. Świadkowie wskazują jednak na Zientarskiego. Mówią też o ogromnej prędkości - około 200 km/h - z jaką ferrari mknęło po ulicach stolicy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «