Mgła sparaliżowała polskie lotniska
Mgła zalegająca od kilku dni nad Polską sparaliżowała ruch na lotniskach pasażerskich. Najgorzej było na gdańskim Rębiechowie, które od poniedziałku obsłużyło zaledwie sześć samolotów. Dziś może się to powtórzyć, bo mglisto ma być w całym kraju - donosi DZIENNIK.
- Okęcie: odwołane loty do Londynu
- Mgła sparaliżowała polskie lotniska
- Lądowanie w Hondurasie to walka o życie
- Z Warszawy tanio już nie polecisz
- Przez sprzątaczki Polacy nie dolecą na święta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie odbyło się co najmniej 50 lotów, a prognozy nie są najlepsze. Aż boję się szacować straty" - mówi Krzysztof Krzywiński z działu operacyjnego gdańskiego lotniska, na którym od rana tłum pasażerów bezskutecznie czekał na wylot.
Również z powodu gęstej mgły z opóźnieniem stratowały i lądowały samoloty w Bydgoszczy. Niektóre trzeba było odwołać. Podobne problemy miało wczoraj lotnisko w Katowicach-Pyrzowicach, gdzie loty były zawieszone przez całą noc z poniedziałku na wtorek; wznowiono je dopiero wczoraj rano. Mgła utrudniała ruch także w Krakowie, Poznaniu, Zielonej Górze.
Kłopotów można byłoby uniknąć, gdyby na lotniskach zostały zamontowane precyzyjniejsze urządzenia nawigacyjne. Chodzi o ILS (Instrument Landing System), który naprowadza samolot na pas dzięki wysyłanym falom radiowym. Większość z dziesięciu międzynarodowych portów lotniczych w Polsce dysponuje systemami pozwalającymi lądować przy widoczności 600 - 800 m. Wyjątkiem jest stołeczne Okęcie, na którym ruch może odbywać się przy 400 m widoczności.
Wszystkie lotniska, które miały kłopoty, mogłyby normalnie funkcjonować, gdyby zamontowano na nich ILS najwyższej, tzw. trzeciej kategorii. Urządzenia tego typu, w które wyposażone są lotniska w Europie, m.in. londyńskie Heathrow, umożliwiają lądowanie nawet przy widoczności bliskiej zeru.
Na razie jednak żadne z polskich lotnisk nie planuje zainstalowania takiego systemu. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która jest właścicielem urządzeń nawigacyjnych zainstalowanych w portach lotniczych, jedynie analizuje możliwość uruchomienia go na warszawskim Okęciu. Jej przedstawiciele nieoficjalnie przyznają, że lepsze ILS-y nieprędko się pojawią - kosztują kilka milionów złotych - a dni, gdy z powodu mgły samoloty nie mogą latać, jest w ciągu roku niewiele.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!