Janusz Kurtyka, prezes Instytut Pamięci Narodowej, ujawnił, że teza śledztwa w sprawie śmierci naczelnego wodza i premiera polskiego rządu na uchodźstwie jest następująca: "został zorganizowany zamach na gen. Sikorskiego". W radiu RMF powiedział, że według prokuratorów generał zginął z "ręki Moskwy".

Dla weryfikacji hipotezy śledczych IPN kluczowa będzie ekshumacja zwłok premiera Sikorskiego. "Eksperci twierdzą, że badanie szkieletu, jeżeli rzeczywiście był np. zamach, może dać taką odpowiedź" - powiedział Kurtyka.

>>>Grób Sikorskiego otworzą nocą

Ekshumacja szczątków gen. Sikorskiego z grobu na Wawelu jest zaplanowana na 25 listopada. Ale na wyniki badań laboratoryjnych poczekamy nawet kilka miesięcy. I niewykluczone, że nie rozwieją one żadnych wątpliwości.

"Po 65 latach, które minęły od śmierci premiera i naczelnego wodza, niezmiernie trudno będzie rozstrzygnąć, czy rzeczywiście zginął on w katastrofie lotniczej, czy został zamordowany. Jestem niemal pewny, że to się nie uda" - mówił niedawno Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Śledztwo, mające wyjaśnić tajemnicze okoliczności śmierci gen. Sikorskiego, który zginął 4 lipca 1943 roku, wszczął we wrześniu katowicki oddział IPN. Do tej pory w tej sprawie przesłuchano kilkanaście osób.