"Przechodząc obok budynku NBP zobaczyłam grupę umundurowanych i uzbrojonych mężczyzn, którzy ochraniali konwój z pieniędzmi. Jednemu z nich coś wypadło" - relacjonuje kobieta TVP Info. "Nie zdążyłam oddać zguby, bo konwojenci natychmiast odjechali na sygnale" - opowiada Szarlik.

O nietypowym znalezisku dziennikarka powiadomiła policję. Teraz funkcjonariusze sprawdzają, czy amunicję zgubili ochroniarze czy policjanci. "Musimy ustalić do kogo należy znaleziona amunicja, przez kogo i w jakich okolicznościach została zgubiona. Od wyniku tych ustaleń będą zależały nasze dalsze kroki" - tłumaczy Tomasz Oleszczuk, oficer prasowy śródmiejskiej komendy.