"Ze względu na awarię techniczną, tworzącą zagrożenie dla życia i zdrowia, proszę opuścić dworzec" - usłyszeli tylko pasażerowie na Dworcu Głównym w Katowicach. Ewakuowano wszystkich pasażerów. Od godziny 17.15 już nikt nie może wejść do środka.

Katowicka policja zmobilizowała wszystkie siły. Patrole skierowano na dworce. Sprawdzają zarówno autobusowe, jak i kolejowe.

"O godzinie 17 dostaliśmy informację o podłożeniu bomby na dworcu. Niestety, informator nie podał, na którym. Postanowiliśmy dla bezpieczeństwa pasażerów ewakuować wszystkie dworce PKP i PKS w Katowicach" - wyjaśnia Jacek Pytel z katowickiej policji.

Około godziny 20 policja zakończyła poszukiwanie bomby. Nie znaleziono żadnego ładunku. Dowcipnisiowi, który zaalarmował policję, grozi pięć lat więzienia.