Dlaczego Lis traci pracę w TVP
Według pracowników telewizji, prezenterkę "Wiadomości" celowo zawieszono akurat wtedy, gdy pojechała do operowanego ojca. Nie mogła bowiem od razu wrócić do Warszawy. Powody zawieszenia Hanna Lis pozna dopiero w piątek. Wtedy spotka się z nią prezes Andrzej Urbański - pisze DZIENNIK.
- Lis na prezydenta za pieniądze TVP?
- Milion złotych dla Hanny Lis od TVP
- Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP
- TVP grozi palcem Tomaszowi Lisowi
- Lis skreślona z grafiku w TVP
- Lis zawieszona, bo była za miła dla Tuska
- "Wiadomości" nadal bez Hanny Lis
- Nowy szef telewizyjnych "Wiadomości"?
- Lis: Skarżył się na mnie Gosiewski
- Hanna Lis wypadła z telewizyjnego grafiku
- Nie ma decyzji w sprawie Hanny Lis
- PiS ma dość prezesa TVP
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wskazuje na to, że ma to związek z nadchodzącym posiedzeniem rady nadzorczej i możliwym zawieszeniem samego Urbańskiego.
Spotkanie miało być w czwartek. "Jestem wciąż poza Warszawą" - tłumaczyła Hanna Lis, dlaczego jeszcze nie rozmawiała z prezesem. Oprócz nich w piątkowej rozmowie mają uczestniczyć dyrektor Agencji Informacji Aleksandra Zawłocka i szef "Wiadomości" Krzysztof Rak. To on rzekomo miał zdecydować o zawieszeniu dziennikarki.
Pracownicy TVP zastanawiają się, co gwiazda "Wiadomości" usłyszy od prezesa. "Jesteśmy bardzo ciekawi. Ostatnio nie doszło do żadnej awantury i nie było powodu, żeby ją zawieszać" - mówi jeden z dziennikarzy.
Dla wielu osób wyjaśnienie jest proste. Na Woronicza mówi się, że nagłe odsunięcie Hanny Lis od prowadzenia "Wiadomości" ma związek ze zbliżającym się posiedzeniem rady nadzorczej TVP i prawdopodobnym wnioskiem o zawieszenie lub nawet odwołanie prezesa Andrzeja Urbańskiego. Wszystko wskazuje na to, że politykom PiS przestała się podobać polityka programowa prezesa TVP, m.in. właśnie to, że podpisał kontrakty z Tomaszem i Hanną Lis. Dzięki "głowie" tej ostatniej miałby on ocalić stanowisko. "Moment jej zawieszenia nie jest przypadkowy. Wiadomo było, że nie ma jej w Warszawie, bo pojechała do operowanego ojca i że szybko nie przyjedzie, żeby ratować sytuację" - mówi jeden z pracowników telewizji.
Posiedzenie rady nadzorczej odbędzie się za tydzień. Wiadomo już, że LPR-owscy członkowie rady złożyli wnioski o zawieszenie Marcina Bochenka i Sławomira Siwka oraz o odwołanie przewodniczącej rady Janiny Goss. Cała trójka związana jest z PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!