Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Dlaczego Lis traci pracę w TVP

2008-12-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:31 | Komentarze: 0 | skomentuj
Hanna Lis usłyszy, dlaczego traci pracę

Hanna Lis usłyszy, dlaczego traci pracę Fot. RAFAL MESZKA / Inne

Według pracowników telewizji, prezenterkę "Wiadomości" celowo zawieszono akurat wtedy, gdy pojechała do operowanego ojca. Nie mogła bowiem od razu wrócić do Warszawy. Powody zawieszenia Hanna Lis pozna dopiero w piątek. Wtedy spotka się z nią prezes Andrzej Urbański - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wszystko wskazuje na to, że ma to związek z nadchodzącym posiedzeniem rady nadzorczej i możliwym zawieszeniem samego Urbańskiego.

Spotkanie miało być w czwartek. "Jestem wciąż poza Warszawą" - tłumaczyła Hanna Lis, dlaczego jeszcze nie rozmawiała z prezesem. Oprócz nich w piątkowej rozmowie mają uczestniczyć dyrektor Agencji Informacji Aleksandra Zawłocka i szef "Wiadomości" Krzysztof Rak. To on rzekomo miał zdecydować o zawieszeniu dziennikarki.

Pracownicy TVP zastanawiają się, co gwiazda "Wiadomości" usłyszy od prezesa. "Jesteśmy bardzo ciekawi. Ostatnio nie doszło do żadnej awantury i nie było powodu, żeby ją zawieszać" - mówi jeden z dziennikarzy.

Dla wielu osób wyjaśnienie jest proste. Na Woronicza mówi się, że nagłe odsunięcie Hanny Lis od prowadzenia "Wiadomości" ma związek ze zbliżającym się posiedzeniem rady nadzorczej TVP i prawdopodobnym wnioskiem o zawieszenie lub nawet odwołanie prezesa Andrzeja Urbańskiego. Wszystko wskazuje na to, że politykom PiS przestała się podobać polityka programowa prezesa TVP, m.in. właśnie to, że podpisał kontrakty z Tomaszem i Hanną Lis. Dzięki "głowie" tej ostatniej miałby on ocalić stanowisko. "Moment jej zawieszenia nie jest przypadkowy. Wiadomo było, że nie ma jej w Warszawie, bo pojechała do operowanego ojca i że szybko nie przyjedzie, żeby ratować sytuację" - mówi jeden z pracowników telewizji.

Posiedzenie rady nadzorczej odbędzie się za tydzień. Wiadomo już, że LPR-owscy członkowie rady złożyli wnioski o zawieszenie Marcina Bochenka i Sławomira Siwka oraz o odwołanie przewodniczącej rady Janiny Goss. Cała trójka związana jest z PiS.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «