Dziennik Gazeta Prawana logo

Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP

17 grudnia 2008, 10:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP
Inne
"W ogóle nie rozmawiamy na ten temat w domu, nie bierzemy tego pod uwagę" - przyznaje Hanna Lis, pytana, czy jej mąż planuje rozstanie się z TVP. "Nawet nie myśli o składaniu wymówienia" - dodaje i wyjaśnia, że kontrakt z telewizją dotyczy konkretnej liczby odcinków programu Tomasza Lisa.

Co jednak w sytuacji, gdy TVP rozwiąże z nią umowę i więcej nie poprowadzi "Wiadomości"? Dziennikarka nie ukrywa, że wszystko się skomplikuje. "Na pewno będzie to dość niekomfortowa sytuacja dla mojego męża. Ale związany jest on z telewizją publiczną kontraktem i nie ma powodów, by go zrywać" - tłumaczy Hanna Lis "Faktowi".

"Tymczasem śledzimy prasę, media i czekamy na decyzję zarządu. Nic innego nam nie pozostało" - dodaje dziennikarka.

TVP zapewnia jednak, że program Tomasza Lisa jest dla telewizji publicznej bardzo ważny. "Audycja Tomasza Lisa znajduje się na liście priorytetowych pozycji programowych TVP2" - zapewnia dyrektor Dwójki Wojciech Pawlak.

Czy telewizja celowo chciała obniżyć oglądalność Tomaszowi Lisowi, puszczając w tym czasie w Dwójce filmy z Jamesem Bondem? "W TVP całkowicie wykluczone są działania <spiskowe> obliczone na spowodowanie utraty oglądalności jakiegokolwiek programu, nie tylko tak renomowanego jak <Tomasz Lis na żywo>" - mówi rzeczniczka telewizji Aneta Wrona. I tłumaczy, że ramówka została ułożona w taki sposób, by obie anteny nie zabierały sobie oglądalności.

Wrona tłumaczy, że program Lisa oglądają częściej kobiety (58 procent widowni programu) i osoby lepiej wykształcone (60 procent widzów ma wykształcenie średnie i wyższe). Natomiast widownię filmów z agentem 007 stanowią głównie mężczyźni (55 procent widzów filmów) oraz młodsi widzowie (39 procent widzów to osoby do 44. roku życia). Dlatego - zdaniem rzeczniczki - emitowanie obu pozycji w tym samym czasie nie zaszkodziło programowi Lisa.

W kontrakcie jest zapis, że jego talk-show nie może zejść poniżej zapisanego poziomu oglądalności. Dlatego - według mediów - w TVP miała zapaść decyzja o wyemitowaniu filmów z Jamesem Bondem, tak aby odebrały widzów dziennikarzowi. To pozwoliłoby zerwać z nim umowę bez wypłacenia odszkodowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj