Dyrektorka okradła dzieci
Z kasy przedszkola w Annopolu (Lubelskie) w zeszłym roku wyparowało 15 tysięcy złotych. Dyrektorka tłumaczyła, że to wszystko przez rodziców, którzy nie płacą za przedszkole na czas. Burmistrz dał jej kilka miesięcy na rozwiązanie problemu. Gdy wrócił skontrolować przedszkole w tym roku, w kasie brakowało już 30 tysięcy złotych.
- Przedszkolanki unikną kary za bicie dzieci
- Przedszkolanka miała 3,2 promila we krwi
- Zapisy do przedszkoli tuż po narodzinach
- Pięciolatek wyskoczył z okna przedszkola
- Pijany tata zbił kolegę syna... z przedszkola
- Tak się załatwia na lewo przedszkole
- Przechowanie dziecka? 100 złotych za godzinę
- Księgowa ukradła milion kalekim dzieciom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Burmistrz Annopola, Wiesław Liwiński, skierował sprawę do prokuratury. "W najbliższych dniach trafi do sądu akt oskarżenia przeciwko Beacie J." - mówi Małgorzata Samoń, prokurator rejonowy w Kraśniku.
Zniknięciem pieniędzy oburzeni są również rodzice. Większość z nich deklaruje, ze regularnie wpłacali pieniądze. Są zbulwersowani tym, że dyrektorka sprzeniewierzyła pieniądze.
W zeszłym roku kobieta tłumaczyła, że braki w kasie to wina rodziców, którzy na czas nie płacą za przedszkole. W tym roku nie miała nic na swoje usprawiedliwienie - zupełnie nie potrafiła wytłumaczyć, gdzie podziało się 30 tysięcy złotych. Została już odsunięta od pełnionej funkcji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!