Księgowa przez lata podbierała pieniadze z kasy Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży w Toruniu. Robiła to tak sprytnie, że braku pieniędzy nie wykryły kilkukrotne kontrole. Kobieta wpadła dopiero podczas wewnętrznego audytu.
Maria W. już . "W czwartek przedstawiono Marii W. zarzuty dotyczące przywłaszczenia mienia o znacznej wartości" - powiedziała "Gazecie Pomorskiej" Ewa Janczur, zastępczyni szefa toruńskiej prokuratury rejonowej. Księgowa Kobieta przyznała się do winy.
Kilkukrotne kontrole w ośrodku nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Dopiero w lutym tego roku podczas wewnętrznego audytu okazało się, że księgowa podbiera pieniądze. Kobieta działała bardzo sprytnie - z kasy podprowadzała nadwyżki pieniędzy, więc .
Wczoraj Maria W. została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Witold Cerkaski, a to za to, że nie umiał upilnować personelu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|