Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Polscy komandosi staną przed sądem

2009-01-05 | Ostatnia aktualizacja: 20:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Po długim śledztwie i apelacji polscy komandosi staną przed sądem. 3 lutego ma ruszyć proces siedmiu żołnierzy oskarżonych o zabicie cywili w afgańskiej wiosce Nangar Khel. Będzie to pierwsza w historii polskiego wojska sprawa za złamanie konwencji haskiej i zabójstwo cywili niebiorących udziału w działaniach wojennych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wobec grożącej żołnierzom kary dożywocia, sprawę osądzi sąd w pięcioosobowym składzie - dwóch sędziów zawodowych i trzech ławników. Trudno przewidzieć, jak długo proces może potrwać.

"Pierwsze rozprawy zaplanowano na 3, 4 i 5 lutego" - powiedział rzecznik Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia podpułkownik Rafał Korkus. Proces ma być jawny, ale trzeba się liczyć z utajnieniem posiedzenia, kiedy będą przedstawiane dowody objęte tajemnicą państwową.

>>> Sąd zdecydował o procesie

Rozpoczęcie procesu będzie możliwe, bo Sąd Najwyższy uznał, że zebrane dowody są kompletne i sąd I instancji może rozpoznać sprawę. Wcześniej Wojskowy Sąd Okręgowy uznał, że prokuratura musi uzupełnić materiał dowodowy. Prokuratura skutecznie odwołała się od tej decyzji.

>>> Polacy boją się strzelać do talibów

W sierpniu 2007 roku polscy komandosi ostrzelali afgańską wioskę. Zabili sześć osób, w tym troje dzieci. Dwie kolejne osoby zmarły w szpitalu. Prokuratura wojskowa oskarżyła sześciu żołnierzy o zabójstwo ludności cywilnej - za co grozi dożywocie, a jednego - o ostrzelanie niebronionego obiektu, za co można iść za kratki nawet na 15 lat.

W śledztwie ustalono, że żołnierze plutonu szturmowego ostrzelali Nangar Khel z wielkokalibrowego karabinu maszynowego, a następnie ostrzelali ją granatami moździerzowymi, choć - zdaniem śledczych - mieszkańcy wioski ani nikt w okolicy nie stanowił zagrożenia. W ocenie prokuratorów, żołnierze wiedzieli, że ogień trafi w zabudowania.

Oskarżeni nie przyznają się do winy. Obrona twierdzi, że jedną z przyczyn tragedii były wady broni i pocisków.

Konwencja haska stwierdza, iż ludność cywilna na terenach objętych działaniami wojennymi jest chroniona jej przepisami "w takim zakresie, w jakim nie uczestniczy w walkach". Złamanie konwencji jest zbrodnią wojenną, ściganą zarówno przez prawo międzynarodowe, jak i polskie.

>>> Zdjęcia z talibami w tle

W czasie śledztwa prokuratura natrafiła na wiele wątków pobocznych, które będą sądzone oddzielnie. Chodzi m.in. o znieważenie zwłok, poniżanie żołnierzy przez dowódcę, narażenie na utratę życia dwóch szeregowych, utrudnianie postępowania, użycie przemocy wobec świadków oraz pełnienie przez jednego z żołnierzy służby w Legii Cudzoziemskiej.

AG
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «