Ada i Adrian poznali się na koloniach, kiedy mieli po 11 lat. Wtedy, jako dzieci, przez dwa tygodnie byli parą. Niestety po zakończeniu kolonii kontakt się urwał. Adrian zgubił kartkę z telefonem Ady, a Adzie nie wypadało dzwonić. I choć obydwoje mieszkali w Szczecinie, nie spotkali się.

Chłopak nie mógł jednak przestać myśleć o wakacyjnej sympatii. Trzy lata temu zdecydował - odnajdę ją. "Problem w tym, że nie znałem jej nazwiska, pamiętałem tylko ulicę, na której mieszka” - opowiada Adrian.

Nie mógł jej odnaleźć nawet, kiedy zalogował się na portalu Nasza-klasa. Już się poddał, kiedy pomógł mu przypadek. Adrian jechał tramwajem i zaglądając komuś przez ramię do gazety, przeczytał w DZIENNIKU artykuł o nowym portalu LoveAgo, na którym szukają się i znajdują ludzie, których kiedyś coś łączyło, a którym urwał się kontakt. Spróbował szczęścia jeszcze raz. Tym razem z sukcesem.

Do Adriana odezwała się koleżanka Ady, która dała mu namiary na dziewczynę. "Byłam strasznie zaskoczona, kiedy dostałam od niego list. Ale to było bardzo miłe uczucie" - opowiada wzruszona Ada.

A jak wyglądała Twoja historia miłosna? Opisz ją i wyślij na adres spoleczenstwo@dziennik.pl. Praca powinna mieć rozmiar kartki maszynopisu. Najlepsze opublikujemy w DZIENNIKU. Czy może być lepszy prezent walentynkowy dla Twojej sympatii?

Termin przysyłania prac: do 11 lutego 2009 roku.