Żołnierze chcą, by Błasik odszedł
Splamił mundur i powinien odejść - mówią żołnierze, poruszeni zachowaniem generała Andrzeja Błasika wobec wdowy po generale Andrzeju Andrzejewskim, który zginął rok temu w katastrofie wojskowej Casy. Jak ujawniła w rozmowie z reporterem RMF FM Małgorzata Andrzejewska, generał Błasik zadzwonił do niej tuż przed rocznicą wypadku i prosił, by nie wypowiadała się w mediach o katastrofie.
- Hypki: Raport MON nie wyjaśnia tragedii
- Córka generała z CASY przesłuchana
- Wdowy po pilotach chcą skarżyć MON
- Przed odsiadką uciekł do francuskiej Legii
- Nie będzie dymisji za katastrofę CASY
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Małgorzata Andrzejewska powiedziała reporterowi RMF FM, że pomoc wojska dla rodzin ofiar katastrofy Casy to fikcja. Jak twierdzi, wcześniej generał Błasik przez rok nie odbierał od niej telefonów. Teraz, powołując się na przyjaźń z jej mężem, przekonywał wdowę, by namówiła córkę do niewypowiadania się w mediach o katastrofie.
Zachowanie generała Błasika potępiają żołnierze, z którymi rozmawiał reporter radia. Powołują się na Kodeks honorowy żołnierza zawodowego Wojska Polskiego i podkreślają, że Błasik złamał co najmniej kilka ważnych zasad. Jeden z punktów Kodeksu mówi bowiem: "Żołnierz jest świadomy, że swoim postępowaniem zawsze reprezentuje państwo polskie i siły zbrojne. Nie dopuszcza się czynów, narażających na uszczerbek jego honoru i dobrego imienia wojska".
Kapitan Roland Zaczkowski, były dowódca kompanii specjalnej, mówi wprost: zachowanie Błasika jest niegodne żołnierza. Powinien zachować się honorowo i podać się do dymisji lub do dyspozycji swoich przełożonych - powiedział reporterowi.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!