Policjanci bili i okradali restauratorów
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego rozbili gang, który od lat terroryzował łódzkich restauratorów. Brutalni bandyci okazali się policjantami. Sześciu funkcjonariuszy w bezwzględny sposób wymuszało haracze, bijąc właścicieli restauracji.
- Oni płacą haracz polskiej mafii
- Najgroźniejszy gang w Polsce rozbity
- Rympałek chciał zbudować "polski gang"
- Policjant obmacywał zatrzymane kobiety
- Autor napadu stulecia wpadł w ręce CBŚ
- Udawali policjantów, napadli na sklep
- Podszył się pod Żwirka i Muchomorka i ściągał haracze
- Policjanci oskarżeni o pobicie podejrzanego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rozpracowanie tej grupy zajęło dwa lata" - mówi DZIENNIKOWI rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Magdalena Zielińska. Bandyci w mundurach wpadli w ręce funkcjonariuszy z CBŚ w poniedziałek nad ranem. Oprócz sześciu policjantów zatrzynamo też strażnika z aresztu śledczego, czterech innych mężczyzn i kobietę - byłą właścicielkę jednej z dyskotek.
Gangiem dowodzili 35-letni właściciel agencji ochroniarskiej i 34-letni policjant z Łodzi. To właśnie on wciągnął do przestępczego interesu swoich kolegów z policji.
"Od właścicieli lokali żądali pieniędzy w zamian za ochronę lub narzucali w bezwzględny sposób swoje <usługi>. Odnotowano też kilka przypadków pobicia restauratorów, którzy nie chcieli współpracować" - mówi Zielińska.
Sześciu policjantów jest podejrzewanych także o ujawnianie tajemnicy służbowej, przekroczenie uprawnień i utrudnianie postępowania karnego. Możliwości, które dawała im służba w policji wykorzystywali dla ochrony przestępczych interesów 35-letniego szefa grupy. Natomiast zatrzymany strażnik więzienny był łącznikiem pomiędzy zamkniętymi w areszcie bandytami a światem zewnętrznym.
Policjanci - aspiranci i sierżanci - mają od 29 do 40 lat. Pracowali w policji od 4 do 17 lat.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!