Głosowanie przez pełnomocnika ułatwi życie milionom osób niepełnosprawnych i ludziom w podeszłym wieku. Warunkiem jest, aby osoba, która upoważnia pełnomocnika, miała prawo do głosowania oraz posiadała potwierdzenie niepełnosprawności lub ukończyła 75 rok życia. Członkowie rodziny będą mogli być pełomocnikami nawet dwóch swoich bliskich - np. babci i dziadka. Instytucja pełnomocnictwa jest obecnie stosowana w systemach wyborczych wielu państw europejskich (m.in. Belgii, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii).

"Tylko jedna na pięć komisji wyborczych jest dostosowana do potrzeb niepełnosprawnych, dlatego nawet jeżeli samorząd zorganizował transport dla takich osób, to nie korzystało z tego zbyt wielu. W ostatnich wyborach do europarlamentu z przyczyn logistycznych nie mogło wziąć udziału aż 2 miliony osób" - mówi Joanna Załuska z Fundacji im. Stefana Batorego. "Pełnomocnik właśnie tym ludziom umożliwi realizowanie swoich praw" - dodaje.

Oprócz funkcji pełnomocnika nowa ustawa przewiduje również dwudniowe, a nie jak do tej pory jednodniowe, głosowanie. Jeśli prezydent Lech Kaczyński podpisze szybko ustawę, nowe zasady będą obowiązywać podczas czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Koalicja 21 października, która walczyła o wprowadzenie tych zmian, chce również, aby każda komisja posiadała tzw. urnę pomocniczą. Taka urna funkcjonuje już w szpitalach i zakładach karnych, a jej zaletą jest to, że może być przenoszona.

Koalicja od października 2007 prowadzi akcję zachęcania Polaków do jak najliczniejszego udziału w wyborach. Dzięki przeprowadzonej przez nią półtora roku temu kampanii "Zmień kraj. Idź na wybory" 3 milionów Polaków poszło do urn.