Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

YouTube zapłaci polskim artystom

2009-03-23 | Ostatnia aktualizacja: 22:27 | Komentarze: 0 | skomentuj
YouTube zapłaci polskim artystom

YouTube zapłaci polskim artystom / Inne

Teledyski polskich muzyków nie znikną z największego na świecie serwisu z filmami wideo YouTube. Taka groźba pojawiła się na początku marca, gdy zarządzający prawami autorskimi ZAiKS zażądał od właścicieli portalu płacenia tantiem. YouTube wreszcie się na to zgodził.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Umowa będzie gotowa w ciągu kilku tygodni, teraz tylko dopracowujemy szczegóły" - mówi nam Andrzej Kuśmierczyk, kierownik wydziału licencji Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Żadnych szczegółów nie chce jednak ujawnić. Nie wiadomo przede wszystkim, o jak duże pieniądze chodzi ani ile otrzymają sami artyści, których ZAiKS reprezentuje.

Według ekspertów od prawa autorskiego w grę może wchodzić nawet kilka milionów złotych rocznie. "Powiem tylko tyle, że nie chcemy, by YouTube płacił za każde kliknięcie, ale by dzielił się procentem od przychodów z reklam wyświetlanych przy każdym teledysku" - wyjawia Kuśmierczyk.

Z umowy między ZAiKS a YouTube’em zadowolony jest lider zespołu Piersi Paweł Kukiz. "W czasach, gdy artyści zarabiają wyłącznie na koncertach, każda forma walki z piractwem jest słuszna. A YouTube narusza prawa autorskie. Nie pyta przecież artysty, czy może wstawić do internetu jego utwór" - mówi DZIENNIKOWI Kukiz.

Bardziej sceptyczny jest specjalista od prawa autorskiego Olgierd Rudak. "Trudno sobie wyobrazić, że ZAiKS-owi uda się egzekwować umowę. Do YouTube każdy może wrzucić film, przez co te same teledyski pojawiają się wielokrotnie. Trudno będzie to wszystko policzyć i wycenić" - twierdzi ekspert.

Jednak już samo podpisanie umowy wielu specjalistów uznaje za sukces. YouTube uchodzi bowiem za twardego negocjatora. Niedawno przekonali się o tym brytyjski oraz japoński odpowiednik ZAiKS PRS for Music oraz JASRAC. W obu przypadkach serwis nie zgodził się na żądane opłaty i zablokował wszystkie teledyski z tych krajów.

W starciu z portalem poległ nawet amerykański koncern medialny Viacom, i to mimo wytoczenia YouTube procesu sądowego z żądaniem wielomilionowego odszkodowania.

Należący do giganta internetowego Google YouTube to największy na świecie serwis umożliwiający prezentację filmów, teledysków i wideoklipów. Od czasu powstania w 2005 r. umieszczono na nim ponad 100 mln nagrań. Kilka tysięcy z nich to klipy polskich wykonawców.

p

Sylwia Czubkowska: Teledysk "W aucie" jest najpopularniejszym polskim wideo wszech czasów na YouTube. W ciągu 10 miesięcy obejrzano go ponad 8,6 mln razy, a teraz portal zapłaci panu za to tantiemy.
Sokół*: Nareszcie coś się może zmieni w tym temacie. Jak na razie internetowi giganci traktują Polskę jak Trzeci Świat i nie czują się w najmniejszym stopniu zobowiązani, by płacić za pracę artystów. A niestety popularność na YouTube w żaden sposób nie przekłada się na sytuację polskiego wykonawcy. "W aucie" ściągnięto ponad 8 mln razy, inne piosenki z płyty to kolejne kilka milionów ściągnięć, ale sprzedaliśmy tylko 15 tys. egzemplarzy.

Ale przecież YouTube, nawet jeśli nie płaci, to i tak coś daje - świetną promocję. Za jego pośrednictwem można dotrzeć do setek milionów internautów.
Z dwojga złego oczywiście lepiej być na YouTube niż nie. Ale dłużej nie może być tak, że polscy artyści nie dostają złamanego grosza za to, że komercyjny portal korzysta z ich pracy i co ważne - zarabia na niej. Tym bardziej że artyści amerykańscy już mają umowy z Google, czyli właścicielem YouTube, które zobowiązało się do płacenia za teledyski ściągnięte powyżej miliona razy. W Polsce nie jesteśmy przecież w żadnym wypadku gorsi i tak samo zasługujemy na to, by zarabiać na teledyskach pokazywanych w sieci

Czyli ZAiKS odniósł spory sukces, dochodząc do porozumienia z portalem?
Ogólnie tak. Obawiam się jednak, czy, kiedy i w jakiej ilości te pieniądze trafią do muzyków. Znając ZAiKS, może to nie być wcale takie łatwe.

*Sokół, właściwie Wojciech Sokół, polski raper, producent muzyczny i biznesmen. Razem z Piotrem Fronczewskim, czyli Frankiem Kimono, nagrał w 2007 r. hit "W aucie". Płyta z tą piosenką osiągnęła status złotej

Sylwia Czubkowska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «