Obrońcy zwierząt: Nie zabijajcie pumy!
Grasujący na Śląsku dziki kot ma już swoich obrońców. W petycji do wojewody śląskiego proszą, aby ten wydał zakaz odstrzału zwierzęcia. "Boimy się, że zniecierpliwieni myśliwi go zastrzelą" - mówi DZIENNIKOWI Agnieszka Grońska, która zainicjowała akcję.
- Oto jak "bestia" Polskę podbiła
- Bestia z Opolszczyzny jest już na Mazowszu
- Policja znów węszy za pumą. Pod Poznaniem
- Zabijać psy, bo zabijają sarny?
- Bestia z Opolszczyzny znów zabija
- Znany redaktor nazwał myśliwych nazistami
- Kolejna ofiara bestii z Opolszczyzny
- Bestia z Opolszczyzny może atakować ludzi
- Bestia z Opolszczyzny trafiła na plakaty
- Zobacz nowy film z bestią z Opolszczyzny
- Mieszkańcy Rogowa: Widzieliśmy bestię
- Bestia ma swój profil na Naszej-klasie
- Bestia dotarła do Bytomia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pod dokumentem, którą można znaleźć w internecie pod adresem www.petycje.pl podpisało się już ponad 230 osób. "My, niżej podpisani w trosce o los drapieżnego kota (pumy lub czarnej pantery), który pojawił się na terenie Bytomia, domagamy się od władz samorządowych podjęcia kroków zabezpieczających możliwość humanitarnego jego odłowienia i wydania odpowiedniego zakazu zastrzelenia zwierzęcia. (...) Apelujemy do organów Państwa, w których gestii leży los zwierzęcia o cywilizowane i humanitarne rozwiązanie tej sprawy" - czytamy w petycji.
Akcja prowadzona jest przez katowicką grupę stowarzyszenia VIVA! zajmującego się obroną zwierząt. Agnieszka Grońska z organizacji nie ma wątpliwości, że dziki kot może zostać zastrzelony. "Już przecież mieliśmy takie przypadki. Np. rok temu w Warszawie mimo wcześniejszych zapewnień zastrzelono łosia. Chcemy teraz uniknąć takiej sytuacji" - argumentuje Grońska. Gdy tylko pojawiają się kolejne sygnały o obecności dzikiego kota na Śląsku, społecznicy zamierzają zanieść podpisaną przez internautów petycję do wojewody śląskiego.
>>>Kolejna ofiara bestii z Opolszczyzny
Marta Malik, rzecznik Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego zapewnia DZIENNIK, że myśliwi mają za zadanie uśpić groźne zwierzę. "Przecież nie o to chodzi, żeby je zabijać" -
mówi. O zakazie odstrzału na razie nie ma mowy. "Jeśli jednak puma będzie zagrażała życiu łowczych, to nie będzie innego wyjścia i będzie trzeba ją odstrzelić" -
dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!