Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tak uczą języka: "Piotrek gwałci Zuzię"

2009-04-28 | Ostatnia aktualizacja: 23:57 | Komentarze: 0 | skomentuj
Bulwersujący pomysł emigracyjnej gazety nauki języka

Bulwersujący pomysł emigracyjnej gazety nauki języka / Inne

Oburzenie i zdumienie - tak można opisać reakcję Polaków, którym w Wielkiej Brytanii wpadła do rąk polonijna gazeta ”The Polish Observer”. W rubryce poświęconej doskonaleniu języka znalazło się przykładowe zdanie: ”Piotrek gwałci Zuzię co piątek”, odmieniane w różnych formach.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O nietypowej lekcji języka angielskiego zaalarmował prasę... mieszkaniec Puław, który gazetę dostał od pracującego w Anglii bratanka. "Przywiózł mi jeden egzemplarz lokalnego dwutygodnika >The Polish Observer<, bo wie, że interesuję się prasą. Zobaczyłem rubrykę z nauką angielskiego i zdębiałem" - opowiada "Dziennikowi Wschodniemu" Jacek Śnieżek.

>>>Zobacz, co wynaleźli polscy emigranci

Co wzbudziło takie zdumienie czytelnika z Puław? W numerze z 1 kwietnia obok kącika kulinarnego z przepisem na jaja z nadzieniem tuńczykowym znalazła się rubryka "Doskonal swój angielski". A w niej przykłady odmiany angielskich czasowników: "Peter rapes Susan every Friday" wraz z tłumaczeniem: "Piotrek gwałci Zuzię w każdy piątek". Plus to samo zdanie w różnych formach gramatycznych. "Jak można uczyć angielskiego na takim przykładzie" - łapie się za głowę Śnieżek.

Po śledztwie "Dziennika Wschodniego" okazuje się, że arcyciekawy pomysł redakcji wzburzył też mieszkających na Wyspach Polonusów. "Tak, nasi czytelnicy pisali do nas o dziwnej >lekcji< języka angielskiego" - przyznaje Kordian Klaczyński, sekretarz redakcji polonijnego tygodnika "Cooltura".

>>>Zobacz Polaków oczami Brytyjczyków

"The Polish Observer" to bezpłatny dwutygodnik polonijny społeczności polskiej mieszkającej w Wielkiej Brytanii. Wydaje go firma My Own Media z Londynu. Jedna z dziennikarek gazety przyznaje DZIENNIKOWI, że do kwietniowego numeru wkradł się okropny błąd, a redakcja wysłała do druku niewłaściwą wersję rubryki.

"Wiemy o wszystkim i jest nam głupio. Dlatego redaktor naczelna przeprosiła już czytelników w kolejnym numerze pisma" - opowiada Polka.

Mamy nadzieję, że Polacy mieszkający na Wyspach nie będą wcielać w życie "lekcji" z gazety.

Aleksandra Kaniewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «