To banki zarabiają na spadku cen mieszkań
Ceny mieszkań, owszem, spadły, ale na tych spadkach zarabiają tylko banki. Tak wywindowały marże kredytów hipotecznych, że raty nie zmieniły się pomimo obniżki cen nieruchomości. Osoba, która kupi teraz mieszkanie, płaci taką samą ratę jak ta, która w lokal zainwestowała rok temu. Mimo że nieruchomość jest o kilkadziesiąt tysięcy tańsza.
- Bank nie będzie łupił klientów na spreadzie
- Bank wyrzucił dane klientów na śmietnik
- Polaków nie stać już na duże mieszkania
- W końcu wzięli się za nieuczciwe banki
- Uwaga! Banki obniżają raty kredytów
- Ekspert: Małe szanse na niższe raty
- Polaków stać na większe mieszkania
- Łatwiej dostaniesz kredyt na mieszkanie
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jacek Wierzchowski, 32-latek z Warszawy, pracuje w dużej firmie wydawniczej. O kupnie własnego mieszkania myśli od dawna. "Jednak kiedy rok temu poszedłem do banku i dowiedziałem się, że rata za warte 380 tys. zł dwupokojowe mieszkanie będzie wynosiła ponad 2 tys. zł, uznałem, że nie stać mnie na to. Bank zabierałby mi ponad połowę pensji. Straciłem wówczas wiarę w to, że kiedykolwiek będę miał własne mieszkanie" - opowiada mężczyzna.
Kiedy zaczął się światowy kryzys i mieszkania potaniały, Wierzchowski odzyskał nadzieję, że w końcu będzie go stać na własny lokal. W marcu wypatrzył nieduże mieszkanie na Mokotowie za 290 tys. zł. Był przekonany, że rata kredytu za taką nieruchomość wyniesie góra 1,6 tys. zł. Dlatego kiedy w banku poinformowano go, że będzie to 2 tys. zł, poczuł się oszukany. "To jakieś nieporozumienie. Chciałem kupić mieszkanie o prawie 100 tys. tańsze niż przed rokiem, a rata praktycznie jest taka sama. W takiej sytuacji już chyba do końca życia będę mieszkał w wynajętej kawalerce" - mówi rozżalony mężczyzna.
Emil Szweda, ekspert z Open Finance, wyjaśnia, że raty kredytów wzrosły, bo banki prawie trzykrotnie podniosły marże. O ile jeszcze rok temu wynosiły one średnio 1 proc., to teraz skoczyły do 2,8 proc. "Trudno przewidzieć, o ile jeszcze spadną ceny nieruchomości, ale możemy być pewni, że marże w niedługim czasie znowu pójdą w górę. W tej chwili kredyty hipoteczne są towarem bardzo ekskluzywnym, dlatego banki będą sobie za nie coraz więcej liczyć" - twierdzi Szweda.
Oficjalnie do kolejnego podniesienia marży przyznaje się DomBank. "Faktycznie nasi klienci mogą się tego spodziewać. Nie umiem jeszcze powiedzieć, o ile wzrosną marże, ale na pewno taka decyzja zapadnie" - mówi nam Łukasz Bald, prezes DomBanku. DZIENNIK ustalił, że podwyżka ma być jednoprocentowa, co oznacza, że rata 300-tysięcznego złotowego kredytu zaciągniętego na 30 lat wzrośnie z 2 tys. zł do 2,2 tys. zł.
Konsekwencje tego uderzą m.in. w Joannę i Grzegorza Piotrowskich z Wrocławia, którzy starają się o pożyczkę w ramach programu "Rodzina na swoim", dzięki czemu połowę odsetek będzie spłacał za nich rząd. "Ale drugą połowę będziemy musieli wyłożyć z własnej kieszeni. Dlatego ostatnio przestały nas cieszyć nawet kolejne informacje o spadkach cen mieszkań. Co z tego, skoro korzysta z nich tylko bank" - mówi Joanna.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!